Reklama

Porzucili wszystko dla sutanny

. "W środku czułem pustkę"

15/10/2014 19:07

Michał Semeniuk ma 24 lata i do niedawna studiował budownictwo. Miał dziewczynę i perspektywy na dobrą pracę. Jednak zdecydował, że ten rozdział swojego życia zamknie i pójdzie drogą kapłaństwa. — Zapytałem Boga, a on mi odpowiedział: oddaj wszystko co masz i pójdź za mną — mówi.



W środę (15.10) studenci Wyższego Seminarium Duchownego w Elblągu rozpoczęli nowy rok akademicki. Do kształcących się w nim alumnów dołączyło siedmiu nowych. Wśród nich są Michał Semeniuk i Krzysztof Lewandowski.
— Niby wszystko, czego potrzebowałem miałem, ale w środku mnie była jakaś pustka. Zapytałem Boga, a on mi odpowiedział: oddaj wszystko co masz i pójdź za mną. Praca i pieniądze nie dają szczęścia. Trzeba wybierać to, do czego nas Bóg powołuje i wiem, że zakładając rodzinę i mając dobrą pracę nie byłbym szczęśliwy, bo nie wykonywałbym tego, czego Bóg ode mnie oczekuje — mówi Michał.

Jak rodziło się ich powołanie do kapłaństwa?



— U mnie dojrzewanie do tego, by wybrać drogę kapłaństwa było długie - około sześciu lat. Bóg powołuje w swoim czasie, daje człowiekowi czas do namysłu oraz doświadczenia, które mają go w wybranej drodze utwierdzić — wyjaśnia Michał.

Jak na jego wybór zareagowała rodzina? Przyznaje, że początkowo wszyscy byli zaskoczeni, a mama wręcz przeciwna takiej decyzji.

— Rodzice z pewnością mieli własne wyobrażenia o mojej przyszłości. Początkowo był szok, niedowierzanie i nawet niechęć. Ale teraz pogodzili się z moją decyzją i mnie w niej wspierają — wyjaśnia.

Z tą decyzją musiała się pogodzić również jego dziewczyna.
 — Zrozumiała mój wybór — mówi Michał.


Krzysztof Lewandowski jest elblążaninem, ma 21 lat. Decyzja, by zostać księdzem nie była trudna, ale poprzedziły ją ciężkie momenty i wiele przemyśleń. 

— Sama decyzja była prosta, ale wcześniej było bardzo dużo trudnych przemyśleń. Od wielu lat przyjeżdżałem do seminarium na rekolekcje powołaniowe i stwierdziłem, że chyba to jest to. Czy tak będzie i czy dotrwam do końca? To już zależy od Boga. Wiem, że nauka w seminarium nie jest łatwa — mówi.


Więcej w dzisiejszym wydaniu Dziennika Elbląskiego. Tu kupisz wydanie elektroniczne
[gallery=4]63329[/gallery]

[media]215172[/media]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama