Posłanka Monika Falej zorganizowała konferencję, podczas której poinformowała o wysłaniu szeregu pytań prezesowi EPEC. — Przez ostatnie dwa lata ciepła ceny nie tylko nie malały, ale nawet rosły — mówi zaniepokojona. EPEC postanowiło odpowiedzieć na zarzuty.
— Zarzuty pani posłanki nie mają pokrycia w danych, a spełnienie oczekiwań oznaczałoby albo zwolnienie 40 osób, albo zaprzestanie jakichkolwiek inwestycji w rozwój rynku ciepła — odpowiada EPEC.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!