Elbląscy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości popierają inicjatywę referendalną elblążan. Nie godzimy się na tak nieodpowiedzialne i niepoważne traktowanie miasta oraz jego mieszkańców. Dlatego z pełnym przekonaniem zachęcamy elblążan, do wzięcia udziału w referendum, które odbędzie się 14 kwietnia — czytamy w oświadczeniu PiS.
Obyśmy żyli w ciekawych czasach - tak brzmiała klątwa w starożytnym Rzymie. I w takich czasach żyjemy, bo na naszych oczach dzieją się rzeczy historyczne! Po raz pierwszy w dziejach Elbląga mieszkańcy postanowili rozliczyć władzę z jej obietnic wyborczych. I to nie tracąc czasu na czekanie do końca kadencji. Jak to możliwe, że do czegoś takiego doszło? Grzegorz Nowaczyk i jego ludzie obiecywali nam bardzo dużo: począwszy od turbinowych rond na skrzyżowaniach ulic i zielonej fali dla kierowców, poprzez usprawnienie i unowocześnienie komunikacji miejskiej, skończywszy na pewnych i dobrze opłacanych miejscach pracy. A już po pracy mieliśmy się relaksować w nowoczesnym aquaparku, który przypomnijmy - miał funkcjonować w parku Modrzewie już w tym roku! Inwestorzy mieli płynąć do nas szerokim strumieniem. Miały powstawać przedsięwzięcia w oparciu o partnerstwo publiczno-prywatne. Mieliśmy być dumni z poczynań naszych władz, a Elbląg miał być miastem nowoczesnym, w którym wszystkim - nie tylko koleżkom - żyje się lepiej. Inne samorządy miały na nas patrzeć z zazdrością. Grzegorz Nowaczyk wraz z Platformą Obywatelską obiecywał spełnić niemal wszystkie nasze oczekiwania. I co? Skok na władzę się udał. W Urzędzie Miejskim zapanowały nowe zwyczaje. Tylko, że zaraz po wyborach, nowa władza zapomniała o mieszkańcach. Elblążan pozostawiono samych sobie. Z pustymi obietnicami wyborczymi...Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!