Pomagała zagubionym, bezdomnym, uzależnionym. Była prawdziwym aniołem nazywanym przez podopiecznych „doktorem Olą”. Wraz z córką została zamordowana przez jednego z tych, któremu niosła pomoc. Teraz rusza jej proces beatyfikacyjny. Biskup elbląski Jacek Jezierski właśnie wydał w tej sprawie dekret.
W zgodnej opinii wszystkich, którzy ją znali, elblążanka Aleksandra Gabrysiak była samą dobrocią. A życie jej nie rozpieszczało. Musiała pokonać własną niepełnosprawność, żyła samotnie do momentu, kiedy adoptowała córkę Marysię. Całe swoje życie dzieliła między służbę ludziom i Bogu. Poświęciła się tym, którzy byli pogardzani przez innych. Swojego zabójcę, który nie miał domu, przygarnęła do swojego, kiedy w Wigilię wałęsał się po dworcu. Uzależniony młody, bo zaledwie 20-letni mężczyzna, nie potrafił skorzystać z pomocy. Znajomość z nim doktor Ola przypłaciła życiem trzy lata później, kiedy ten wyszedł na przepustkę z więzienia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!