Reklama

Prywatne muzeum przekonuje: ten czołg zasługuje na lepszy los

20/09/2011 19:00

Piotr Lewandowski z Muzeum Eksploracji w Przeźmierowie koło Poznania zwrócił się z prośbą do władz Elbląga o bezpłatne przekazanie niszczejącego czołgu T-34, znajdującego się przy ul. Armii Krajowej. Te są przeciwne temu pomysłowi, bo twierdzą, że czołg trwale wpisał się w krajobraz miasta.

Takich czołgów, jak ten w Elblągu, w całym kraju pozostało już tylko kilkadziesiąt.
— Tematem czołgów zainteresowałem się ponad dwa lata temu, kiedy w gazecie "Militaria XX wieku", przeczytałem artykuł o niszczejących zabytkach wojennych — opowiada Piotr Lewandowski z Muzeum Eksploracji. — Niestety, ale od dwudziestu lat te pomniki znikają z polskiego krajobrazu i dlatego postanowiliśmy je ratować.

Właściciel muzeum w grudniu 2010 r. zwrócił się z oficjalnym pismem do władz Elbląga z prośbą o przyznanie niszczejącego czołgu na cele muzealne. „Ustawiony w Elblągu czołg T-34/85 został wyprodukowany w Polsce w latach 50. ubiegłego wieku. Nie mniej wart jest ocalenia. Systematycznie dewastowany zabytkowy czołg od lat niszczeje przy biernej postawie władz samorządowych" — czytamy w piśmie.

— Uważamy, że czołg zasługuje na lepszy los — dodaje Piotr Lewandowski. — Obecnie jest wystawiony na działanie szkodliwych czynników atmosferycznych oraz narażony na akty wandalizmu, czołg jest cały w bohomazach.


Zdania muzealnika nie potwierdza prezydent Grzegorz Nowaczyk, który w odpowiedzi na pismo stwierdził: „Stojący od wielu lat na skwerze przy ul. Armii Krajowej czołg trwale wpisał się w krajobraz naszego miasta. Cieszy się dużym zainteresowaniem, szczególnie dzieci i młodzieży nie tylko miejscowej, ale też odwiedzającej Elbląg. Dlatego też wskazane jest pozostawienie go na dotychczasowym miejscu”.



Taka argumentacja nie przekonuje Lewandowskiego.

— Nie zgadzam się, że jest to wizytówka miasta — wyjaśnia współtwórca Muzeum Eksploracji w Przeźmierowie koło Poznania. — Jeśli by tak było, to czołg powinien być zadbany. To nie są aż tak duże pieniądze w skali miasta, by nie można było go wyremontować, zadbać o najbliższe otoczenie czołgu, oświetlić teren czy nawet monitorować go.

W przypadku pozyskania elbląskiego czołgu muzeum zamierzało go wyremontować, wyeksponować, a nawet podjąć próbę uruchomienia. Dodatkowo co kilka lat mógłby wracać do Elbląga np. przy okazji święta miasta.

— Przy czołgu byłaby informacja, że został przekazany przez władze Elbląga, a to dobra promocja miasta — mówi nasz rozmówca. — Dlatego apelujemy do władz miasta o danie czołgowi szansy na nową i lepsza przyszłość i przekazanie go do naszego muzeum.

kmf



Muzeum Eksploracji w swoich zbiorach ma m.in.: wojskową gąsienicową spycharkę szybkobieżną BAT-M, kołowe transportery opancerzone SKOT (wersja inżynieryjna) i BRDM-2 (wersja rozpoznawcza), ciężarówkę Kraz 255B czy policyjny kołowy transporter opancerzony BTR-60 PB. W 2008 r. ekipa muzeum wydobyła jedyny na świecie kompletny wrak niemieckiego działa samobieżnego Strumgeschutz IV, który od 2009 roku wyremontowany i sprawny znajduje się w zbiorach Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Większość eksponatów zostało podarowanych lub znalezionych.
 Każdy z eksponatów wprowadzany jest do inwentarza muzeum. To sprawia, że nie ma możliwości by któryś z eksponatów zaginął lub został sprzedany.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama