Reklama

Przekop Mierzei szansą na remont stacji Elbląg-Zdrój? [ZDJĘCIA]

26/10/2019 17:35

Nie ma dworca bez czynnej linii kolejowej. Dlatego m.in. niszczeje darzony sporym sentymentem dworzec Elbląg-Zdrój. Być może rozwój turystyki, który ma ułatwić przekop Mierzei Wiślanej, pozwoli na reaktywację połączenia kolejowego Elbląga z Braniewem. Ale bez zaangażowania samorządów nie będzie to możliwe.

Zbudowany pod koniec lat siedemdziesiątych dworzec Elbląg-Zdrój stanowił część kolei nadzalewowej. Jednak od lat pociągi się tam już nie zatrzymują, a budynek nie pełni swojej funkcji. Przez jakiś czas funkcjonował w nim sklep spożywczy i piekarnia. Potem jednak obiektem zainteresowali się głównie bezdomni i wandale. Budynek stopniowo obraca się w ruinę...

Co prawda szansa na jego ratunek pojawiła się w 2014 roku, kiedy to władze Elbląga rozpoczęły rozmowy z PKP, które są właścicielem obiektu, w sprawie przekazania go miastu. Pomysł był taki - w zamian za budynek PKP miałoby otrzymać kilkusetmetrowy odcinek nasypu pod torami, będący własnością miasta. Do przejęcia budynku przez miasto jednak nie doszło, a budynek z każdym rokiem coraz bardziej niszczeje. I niestety nic nie wskazuje na to, że coś w tym zakresie się zmieni.

— Budynek dworca Elbląg-Zdrój nie znajduje się na naszej liście dworców przeznaczonych do modernizacji na lata do 2023 roku — poinformował Michał Stilger, rzecznik prasowy Polskich Kolei Państwowych S.A.

Elblążanie jednak z sentymentem wspominają świetność tego obiektu.

— Pamiętam, jak z rodziną wyjeżdżało się z niego razem na wypoczynek nad Zalew Wiślany — wspomina elbląski poseł Jerzy Wilk.

Szansą na jego rewitalizację byłaby reaktywacja kolei nadzalewowej. Chęć przywrócenia tej trasy łączącej Elbląg z Braniewem, przede wszystkim pod cele turystyczne, ale i transportu towarowego, wyrazili radni powiatu braniewskiego. Odpowiednią rezolucję podjęli też radni z Elbląga. Niestety, mimo złożenia podobnej rezolucji na obrady sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego, wiosną tego roku radni wojewódzcy większością głosów postanowili o zniesieniu tego projektu z obrad. Nadal więc nie ma wiążącej informacji, co to przywrócenia tych połączeń.

Być może jednak finalizacja przekopu Mierzei Wiślanej wszystko odmieni?

— W reaktywację kolei nadzalewowej muszą się włączyć samorządy — stwierdził poseł Wilk. — Być może po tym, jak kanał przez Mierzeję Wiślaną powstanie, a co za tym idzie więcej turystów zawita do regionu, np. do Tolkmicka, uda się uruchomić tę trasę. Na pewno byłaby to atrakcja dla przyjezdnych, by podróżować po regionie np. pociągiem z lokomotywą. Wtedy byłaby być może szansa na remont budynku stacji, bo przecież sam dworzec nie może istnieć bez czynnej linii kolejowej. Myślę, że samorządy szybko zobaczą, że z kolei nadzalewowej będą korzyści. Ja na pewno będę pomagał w tym, by ruch pasażerski wrócił na tę linię.

[gallery]116798[/gallery]

W podobnym tonie wypowiadają się kolejarze, którzy podkreślają, że decyzje o reaktywacji nieczynnych dworców uzależnione są od frekwencji pasażerów na danej linii kolejowej, co jest na bieżąco przez PKP monitorowane.

Łukasz Razowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama