Z półtoragodzinnym opóźnieniem wyruszyli do zielonej szkoły w Borach Tucholskich uczniowie SP nr 12 w Elblągu. Przyczyna — kontrola autokaru i busa przez policję. — Zgodnie z planem nasze dzieci miały wyjechać o godz. 8.45, ale policjanci przyjechali sprawdzić samochody dopiero o 9.15 — narzekają rodzice, którzy zgłosili się do naszej redakcji z interwencją.
— Później kontrola się przeciągała, chociaż policjanci sprawdzali przede wszystkim dokumenty pojazdów. W efekcie dzieci z dwunastki wyjechały na wycieczkę dopiero po godz. 10. — Gdy pytaliśmy dlaczego to tak długo trwa, to funkcjonariusz stwierdził, że skoro jesteśmy niezadowoleni, to możemy na przyszłość dzwonić po Inspekcję Transportu Drogowego, a nie po policję — dodaje jeden z rodziców. — Od samego rana w mieście miało miejsce kilka zdarzeń drogowych — wyjaśnia powód opóźnienia Jakub Sawicki z zespołu prasowego elbląskiej policji. — Radiowozy wypadkowe musiały udać się na miejsce tych zdarzeń. Sawicki dodaje również, że jeżeli rodzice są niezadowoleni z pracy policji, to mogą złożyć skargę do komendanta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!