Reklama

Punktu ksero nie ma i... nie będzie?

29/03/2014 12:55

Dla mnie jest nie do wyobrażenia, że nie ma ksero. Dziwi mnie to, że czytelnicy muszą wychodzić na zewnątrz z książkami czy czasopismami — mówi oburzona Ewa Tarnowska, która często odwiedza czytelnię Biblioteki Elbląskiej przy ul. św. Ducha.

— Latem jeszcze było ksero. Z końcem wakacji znikło. W dziwnym czasie, bo studenci i uczniowie zaczynają przecież chodzić do szkół — mówi pani Ewa. — Widzę młodzież, jak siedzi i robi skany... Nie może nie być w czytelni ksero.



Ewa Tarnowska do niedawna kserowała potrzebne jej materiały w Bibliotece Pedagogicznej, która obecnie jest zamknięta.

— Dziwi mnie to, że czytelnicy muszą wychodzić na zewnątrz z książkami — mówi. — Przecież mogą je zniszczyć, na przykład gdy pada deszcz.



Jak się okazało samoobsługowy punkt ksero prowadzony był przez firmę zewnętrzną.

— Firma zlikwidowała go, ponieważ uznała, że jest nieopłacalny — wyjaśnia Aleksandra Buła z Biblioteki Elbląskiej. — Biblioteka nie ma w planach prowadzenia własnego punktu ksero z uwagi na brak środków na ten cel. Możliwe jest kserowanie materiałów bibliotecznych w punktach usługowych poza biblioteką - po uprzednim pozostawieniu u dyżurującego bibliotekarza ważnego dowodu tożsamości.

sw


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama