Reklama

Pytania do kontrkandydatów, czyli piąta część debaty wyborczej

30/09/2011 12:46

Jakie pytania mieli do siebie uczestnicy naszej redakcyjnej debaty wyborczej? Zapraszamy do lektury.

Podczas debaty w reakcji Dziennika Elbląskiego swoje poglądy zaprezentowali Tomasz Dudziak (KW Polska Partia Pracy - Sierpień 80), Marian Kamasz (KW Ruch Palikota), Władysław Mańkut (KW SLD), Edward Pukin (KW PJN), Sławomir Rybicki (KW PO), Wiesław Stafiej (KW Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrzeja Leppera) i Witold Wróblewski (KW PSL). 


Pyta Tomasz Dudziak (KW Polska Partia Pracy - Sierpień 80)


— Chciałem zadać pytanie posłowi Krasulskiemu, ale go nie ma, to zapytam posła Rybickiego. Chodzi o tak zwane śmieciowe umowy o prace. Co 6 młoda osoba jest na taką umowę zatrudniona. To umowa zlecenie, umowa o dzieło. Wiadomo, że te osoby zatrudnione nie mogą pójść na chorobowe, nie maja płatnych urlopów itd. Ja mam tu autentyczną, przykładową umowę śmieciową. Młoda kobieta zatrudniona w sklepie jako sprzedawca na 4 miesiące za 2049 złotych brutto. To nam daje miesięcznie brutto 512 złotych. Ta umowa jest warta tyle samo co obietnice Donalad Tuska sprzed 4 lat (przy tych słowach pan Dudziak ostentacyjnie porwał omawianą umowę - red.). Ja mam pytanie co pan w tej kwestii chciałby zrobić?



Odpowiada Sławomir Rybicki (KW PO)

— Powiem panu, że tworzenie prawa to jest nieustający proces, który trzeba nieustająco monitorować, aby jakość prawa była w miarę możliwości wysoka. Mam nadzieję, że jeśli Pan się znajdzie w parlamencie, zajmie się Pan także tą dziedziną, o której Pan mówi i zadba o takie formułowanie przepisów prawa, aby kodeks pracy był jednoznaczny i wyrazisty. Aby przypadki, o których pan mówi, nie mogły zaistnieć. 
Ja tylko powiem, że ten parlament ma całkiem spory dorobek jeżeli chodzi o prace kodyfikacyjne. To ta komisja, w której zresztą miałem zaszczyt pracować, była w obecnym parlamencie jedną z wiodących jeśli chodzi o ilość noweli do kodeksu pracy, kodeksu postępowania cywilnego, karnego, handlowego. To jest wielki dorobek, ale mam nadzieję, że w przyszłym parlamencie wspólnie tą sprawą się zajmiemy. 


Pyta Marian Kamasz (KW Ruch Palikota)

— Mam pytanie do przedstawiciela PO, posła Sławomira Rybickiego, jako że jest to ta najbogatsza partia. Chodzi mi o system finansowania partii politycznych. My uważamy (Ruch Palikota- red.), że to należy zmienić, bo obecne przepisy są hamulcem rozwoju demokracji. Ponad 50 procent społeczeństwa nie chodzi na wybory, bo nie znajduje swojego przedstawiciela w obecnych partiach politycznych. Nowym partiom politycznym jest piekielnie trudno się przebić. Wystarczy popatrzeć na obecną kampanię wizualną. Partie, które mają środki, maja plakaty na każdym drzewie. Czy maja Państwo pomysł na zmianę. My oferujemy np. odpis od podatku 2 lub 2,5 procent z możliwością przekazania na partie polityczną czy na kościół. Każdy wtedy decyduje na co przekazuje. W tej chwili jest tak, że ten który przekazuje finansuje też partie, których wcale nie popiera. 



Odpowiada Sławomir Rybicki (KW PO)
— W dużej mierze podzielam Pana pogląd. Przypomnę, że PO w minionej kadencji złożyła projekt ustawy, który likwidował finansowanie partii politycznych, ale dla tego projektu nie znaleźliśmy niestety większości. Udało się przekonać PSL, który nam pomógł, żeby ograniczyć chociaż do połowy to finansowanie. Dobrze by było, żeby szukać takich rozwiązań jak obowiązują w państwach, gdzie demokracja parlamentarna ma dłuższą historię. Żeby środki szły na fundacje publiczne. 
Przypomnę, że PO poszła do wyborów nie będąc jeszcze wtedy partią polityczną. Myśmy nie mieli finansowania. Wzięliśmy kredyty na kampanię, żyrowaliśmy własnym majątkiem. Finansowanie partii politycznych wprost z budżetu jest złym pomysłem. W nowym parlamencie będziemy szukali koalicjantów, aby zlikwidować finansowanie partii politycznych z budżetu.

Pyta 
Władysław Mańkut (KW SLD)

— Mam pytania do pana Edwarda Pukina. PJN powstała z liberalnego skrzydła PIS. Z partii, która ma konotacje bardzo konserwatywne. Jak chcielibyście działać, ażeby wesprzeć edukację, funkcjonowanie gospodarstw domowych? Czy nie uważa Pan, że właśnie tolerancji powinniśmy uczyć w całym polskim systemie edukacyjnym.



Odpowiada Edward Pukin (KW PJN)


— Ja może tak powiem. Ktoś kiedyś nazwał mnie rekinem, gdy przystąpiłem do Elbląskiego Komitetu Obywatelskiego, że do stawu wpuszczono rekina. Podobnie jest tutaj. Mnie spodobała się nazwa Polska Jest Najważniejsza. Jako wartość. Mnie interesuje w tym działaniu środek działania. 


Pyta Edward Pukin (KW PJN)


— Mam pytanie do pana Witolda Wróblewskiego. Przez lata powołano różnego rodzaju ciała: gminy nadzalewowe, związki morski. Ja mam pytania co nam to dało, kiedy widzimy, że ten zalew jest nadal niezagospodarowany. Niemcy chcieli budować port na Zatoce Elbląskiej. A my cały czas jesteśmy tacy niegospodarni.



Odpowiada Witold Wróblewski (KW PSL)


— Uczestnictwo miasta w wielu stowarzyszeniach i organizacjach przyczyniło się do tego, że powstały programy strategii rozwoju dla gmin nadzalewowych i gmin lokalnych. To przełożyło się na konkretne działania. Są środki unijne, które dofinansowują konkretne przedsięwzięcia. I one są realizowane. Jeśli chodzi o program Pętla Żuławska kolejne samorządy realizują budowę marin właśnie nad zalewem. Mamy przygotowane projekty. W Elblągu - przystań wodnik będzie realizowana za pieniądze unijne. Gdyby nie było możliwości pozyskania przez te związki środków unijnych, to te inwestycje by nie powstawały. Dla dwóch powiatów elbląskiego i braniewskiego z Regionalnego Programu Operacyjnego na wszystkie przedsięwzięcia mówimy o kwocie prawie 500 mln złotych.

Pyta Sławomir Rybicki (KW PO)
— Panie Witoldzie, czy w przyszłym parlamencie jeśli będziemy kolegami z ław poselskich, poprze Pan projekt PO, aby zlikwidować finansowanie kampanii politycznych, które maja taki mniej więcej obraz, jak widzimy dziś w Elblągu? 



Odpowiada Witold Wróblewski (KW PSL)
— Jestem osobą, która jeśli chodzi o kampanie wyborcze, praktycznie nie istnieje na billboardach, na dużych wielkoformatowych nośnikach. Myślę, że kampania wyborcza powinna się skupiać na merytorycznych dyskusjach. Oczywiście, ludzie muszą wiedzieć kto startuje, z jakiego ugrupowania, ale maksymalizacja środków na taką kampanię jest złym pomysłem. Trzeba bardziej pójść w kierunku dyskusji i debat. Nie w kampanie wizerunkową. Sam nie mam wielkiego majątku, aby wdawać duże pieniądze na promocje swojej osoby, czy ugrupowania z którego startuję.


Pyta Witold Wróblewski (KW PSL)
— Pytanie do pana Stafieja. Czy mógłby pan powiedzieć parę zdań jak pan widzi możliwość przyspieszenia rozwoju naszego regionu? 



Odpowiada Wiesław Stafiej (KW Nasz Dom Polska-Samoobrona Andrzeja Leppera)

— Upatruję w energii odnawianej ogromne szanse dla naszych powiatów. W moim przekonaniu istnieją tutaj naturalne warunki do korzystania z tych bogactw. Zajmowałbym się głównie uproszczeniem przepisów dotyczących możliwości inwestowania w te energię. Działałem społecznie na rzecz postawienia elektrowni wiatrowej w okolicach Pagórek. Tam są znakomite warunki do ustawienia tego typu siłowni. Proszę sobie wyobrazić, że są przepisy, które zniechęcają inwestorów. Pomijam protest ekologów, że tutaj przemieszczają się ptaki, że jest linia brzegowa. Chciałbym zrobić wszystko, żeby zwrócić uwagę, że niesłychanie trudno takie inwestycje trudno prowadzić. A Unia Europejska będzie wymagała od nas, aby 40 procent energii pochodziło ze źródeł odnawianych. Powstają te siłownie, ale w wielkim bólu. Należy przyspieszyć te działania.

Czytaj także:
Starcie o poparcie. Debata wyborcza w Dzienniku Elbląskim
Starcie o poparcie. Debaty wyborczej część druga
Starcie o poparcie. Debaty wyborczej część trzecia
Jestem najlepszym kandydatem, bo... Starcie o poparcie część 4

Debata w oku kamery Dziennika Elbląskiego
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=q_LVEWD54IM[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama