Zdaniem sekretarza miasta Artura Zielińskiego i radnego KO Karola Bidzińskiego referendum w sprawie przyjęcia imigrantów nie jest w Elblągu potrzebne, bo Donald Tusk zapewnił, że Polska nie będzie respektować zapisów paktu migracyjnego. Radni PiS przekonują, że nie warto opierać się na zapewnieniach premiera w roku wyborczym, a referendum lokalne pozwoliłoby rozładować niepokoje społeczne. O tym, jakie stanowisko zapadnie w tej sprawie, dowiemy się na najbliższej sesji Rady Miejskiej.
W październiku ubiegłego roku — przypomnijmy — grupa mieszkańców związana ze Stefanem Rembelskim, byłym kandydatem na prezydenta Elbląga, i Jackiem Zbrzeźnym z Konfederacji Korony Polskiej rozpoczęła działania mające na celu wprowadzenie do porządku obrad Rady Miejskiej w Elblągu obywatelskiego projektu uchwały „w sprawie potrzeby zasięgnięcia opinii mieszkańców Elbląga w drodze referendum dotyczącej przyjęcia imigrantów na terenie miasta Elbląg”. Aby radni mogli się pochylić nad projektem uchwały w sprawie referendum, komitet musiał zebrać 300 podpisów. Ostatecznie zebrano ich 1300, z czego miejscy urzędnicy zaakceptowali 700.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!