Reklama

Rodzina domaga się dożywocia dla zabójcy 15-latki z Lepna

23/04/2012 11:41

— Chcę, żeby morderca mojego dziecka spojrzał mi w oczy i powiedział dlaczego skrzywdził moją córkę — wybuchła płaczem matka Eweliny czekając na wejście do sali rozpraw
. Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces 59-letniego Bogdana H. oskarżonego o brutalne zgwałcenie i uduszenie 15-latki z Lepna (gm. Rychliki).

Mężczyźnie oskarżonemu o dokonanie tej potwornej zbrodni grozi dożywocie. Chociaż stopień okrucieństwa, którym wykazał się morderca sprawia, że można mówić tylko o dożywociu. 

— Nic nie zwróci życia Ewelince i nie ma kary odpowiedniej do tak makabrycznej zbrodni. Jest tylko dożywocie — mówi Grażyna Barwecka-Adamik, pełnomocnik mamy dziewczynki.

— Jestem daleki od wyciągania jakichś wniosków — twierdzi Józef Borkowski, obrońca z urzędu oskarżonego. — To nie będzie łatwy proces, jest wiele różnych wątków do wyjaśnienia. Pamiętajmy, że już był jeden oskarżony w tej sprawie i został oczyszczony z zarzutów. 

Ze względu na charakter sprawy sędzia Zdzisław Kawulak wyłączył jawność procesu. Przed sądem zeznania miała składać rodzina 15-latki i jej sąsiedzi. Rodzice dziewczynki występują w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.

59-letni Bogdan H. mieszkał w Buczyńcu, wsi oddalonej o około kilometr od Lepna. Znał doskonale rodzinę Eweliny. Odwiedzał m.in. jej wujka. 
Bogdan H. to szczupły, średniego wzrostu mężczyzna. Ma rodzinę i ośmioro dzieci, z których najmłodszy syn jest rówieśnikiem zamordowanej Eweliny.

Utrzymywał się z dorywczych prac. Nic nie wskazywało na to, że mógł dopuścić się tak makabrycznej zbrodni. Śledczy w ogóle nie wiązali go z tą zbrodnią. Gdyby nie badania DNA morderca do dzisiaj chodziłby na wolności.
 Mężczyzna tuż po zatrzymaniu przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Zwyrodnialec nie odpowiedział jednak na najważniejsze pytanie: dlaczego dopuścił się tak brutalnej zbrodni?

Pracował w polu, gdy zobaczył Ewelinę. Wracała leśną drogą od koleżanki z Buczyńca do domu w Lepnie. Mimo, że znał dziewczynę i jej rodzinę - zaatakował. 
Najpierw związał jej ręce sznurem i zakneblował usta. Później ją zgwałcił i udusił, a na koniec zbezcześcił zwłoki nastolatki. Ciało dziewczyny odnalazł jej ojciec. Było ukryte w lesie około 300 metrów od polnej drogi wiodącej do jej domu. 

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama