Reklama

Sąd przedłużył areszt dla Bronka „Piły”

22/08/2011 06:43

Bronisław G., oskarżony o gwałt, zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem i zbezczeszczenie zwłok 15-letniej Eweliny, spędzi za kratami kolejne trzy miesiące. O tyle sąd przedłużył mu okres tymczasowego aresztowania. Śledczy nadal czekają na wyniki badań materiału biologicznego zabezpieczonego na miejscu tej potwornej zbrodni.

Mijają trzy miesiące od czasu bestialskiego morderstwa, do którego doszło w Lepnie w gminie Rychliki. Oskarżony, 64-letni mieszkaniec wsi z okolic Zalewa, początkowo przyznał się do popełnienia tej zbrodni. Później jednak zmienił swoje zeznania. Twierdził, że nie ma z tym nic wspólnego. Koronnym dowodem przeciwko niemu może być wynik badania materiału biologicznego, zabezpieczonego na miejscu znalezienia zwłok dziewczyny. Tyle tylko, że śledczy nadal czekają na wyniki.

— Ekspertyzy śladów biologicznych zabezpieczonych na miejscu zdarzenia, rzeczywiście jednoznacznie potwierdzą, czy oskarżony dopuścił się tej zbrodni — przyznaje prokurator Jolanta Rudzińska, zastępca Prokuratora Rejonowego w Elblągu.

Śledczy nie mają jednak wątpliwości, że to on zamordował 15-latkę.
— Udało nam się bardzo precyzyjnie odtworzyć przebieg tego dnia — informuje Jolanta Rudzińska. — Wiemy co oskarżony robił i gdzie był, z wyjątkiem jednej, półgodzinnej luki. Poszlaki układają się w całość.

Bronisław G. został aresztowany dzień po zabójstwie. W trakcie przesłuchania przyznał, że zauważył dziewczynę, gdy jechał leśną drogą. Miał powiedzieć, że dziewczyna wyszła mu przed maskę.
Przesłuchującym go policjantom przyznał się, że zatrzymał samochód i zaczął nagabywać dziewczynę. Najprawdopodobniej wiedział gdzie 15-latka mieszkała, czyim była dzieckiem. Później zaczął dziewczynę szarpać i uderzył. Gdy Ewelina upadła związał jej ręce.
Mężczyzna kręcił w swoich zeznaniach. Twierdził, że dziewczynie nie zrobił nic złego, że nie pamięta co się dalej działo. W prokuraturze, odwołał swoje wcześniejsze zeznania.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości mówili o nim Bronek „Piła”
— Bo najczęściej można było go spotkać z piłą — wyjaśniła nam jedna z mieszkanek gminy Rychliki.

Z przeprowadzonego przez policję rozpoznania operacyjnego wynika, że Bronisław G. kilkakrotnie zaczepiał kobiety i w rozmowie z nimi schodził zawsze na tematy seksualne.
— Mówił jakieś głupoty, zboczone słowa, choć według mnie były to żarty — opowiedziała nam po zabójstwie Eweliny jedna z mieszkanek Rychlik.
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama