Reklama

Samozwańczy drwal ściął brzozę i szarpał się z leśnikami

16/11/2011 12:23

Kolejny samozwańczy drwal wpadł na kradzieży drewna. Tym razem jednak do jego zatrzymania przyczynili się nie Strażnicy Leśni, a leśnicy, pracujący w terenie.

Kilka dni temu Tadeusz Stachnik, z-ca nadleśniczego Nadleśnictwa Młynary, towarzyszący mu podleśniczy i pracownik warszawskiego Biura Nasiennictwa Leśnego natknęli się w lesie mężczyznę, który dzielił na mniejsze kawałki dorodną brzozę. Drzewo chwilę wcześniej ściął.

Samozwańczy drwal był dobrze znany miejscowym leśnikom. Za kradzież drewna był już karany. Leśnicy postanowili zatrzymać miłośnika „darmowego” drewna.

- Ten jednak nie zamierzał łatwo się poddać. Wdał się w szarpaninę z interweniującymi pracownikami nadleśnictwa – opowiada Adam Siemakowicz, inspektor Straży Leśnej z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie.

- W końcu, porzuciwszy piłę mechaniczną, uciekł w kierunku wsi, w której mieszka. A tam już zatrzymali go Strażnicy Leśni.

Teraz mężczyznę czeka kolejna rozprawa sądowa. Straty, które spowodował nadleśnictwo wyceniło na ponad 1,1 tys. zł.

Tylko w zeszłym roku leśnicy, którzy nie pracują na co dzień w Straży Leśnej wystawili prawie 200 mandatów i udzielili ponad 700 pouczeń. Większość z nich dotyczyła najpopularniejszych „leśnych” wykroczeń – wjazdu do lasu pojazdem mechanicznym i zaśmiecania.

[gallery=4]23290[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama