Reklama

Sąpy. W zielarskiej chacie

31/03/2014 08:33

Warsztatów zielarskich w gminie Młynary nigdy przedtem nie było. 
Niebawem to się zmieni. W Sąpach powstaje chata zielarska. Będą się w niej spotykali mieszkańcy, którzy chcieliby poznać tajniki starych mikstur, maści i suszonych ziół. Pierwsze zajęcia z zielarstwa planowane są już na przełomie kwietnia i maja.



Na pomysł upowszechnienia zielarstwa w gminie Młynary wpadła Ewa 
Nisiewicz, nauczycielka, pasjonatka historii regionu. Jej projekt 
"Chata zielarska jako miejsce powrotu do natury" otrzymał 
dofinasowanie z tzw. małych projektów Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w 2012 r.


— Teraz ludzie coraz częściej wracają do tego, co daje natura — 
podkreśla Ewa Nisiewicz. — Obserwuję na przykład, że sporo osób uprawia już zioła w ogródku i stosuje je na co dzień. Ja sama, zbieram je i suszę. Zawsze mam suszoną miętę, lipę, czy melisę. Przyrządzam sok z czarnego bzu.


Chata jest już prawie gotowa. Stary budynek z cegły zmienił się nie do poznania. I z zewnątrz i w środku ściany zostały pokryte drewnem. Drewniany jest też sufit i podłoga. Prace stylizacyjne budynku zostały wykonane przez Ewę i Waldemar Nisiewiczów, przy dużym wsparciu rodziny.

— Staraliśmy się z mężem zachować klimat wiejskiej chaty. Znaleźliśmy w Młynarach zduna, który wybudował nam piękną kuchnię kaflową, z fajerkami. Nie wyobrażam sobie przyrządzania mikstur na kuchence elektrycznej... — mówi Ewa Nisiewicz.


Już od dwóch lat pani Ewa i jej mąż zbierają dawne rzeczy użytku codziennego takie jak: żeliwne moździerze, drewniane misy, ręcznie tkane kapy, gliniane dzbany, ręczny magiel itp.

— One posłużą do wystroju chaty. Do jej przyozdobienia użyjemy też pęków ziół, które zasuszyłam jesienią: lawendy, szałwii, mięty, melisy, oregano, bazylii — opowiada pani Ewa.





Niebawem przy chacie powstanie ogródek zielarski.

— Chcemy mieć stały dostęp do świeżych ziół — mówi Ewa Nisiewicz. — Będziemy też wykorzystywali lecznicze rośliny rosnące w pobliżu naszej chaty, takie jak m.in.: podbiał pospolity, babkę lancetowatą, pokrzywę zwyczajną, czy bluszczyk kurdybanek.

Pierwsze zajęcia z zielarstwa mają się odbyć już na przełomie kwietnia i maja. Są one przygotowywane w ramach projektu "Wiła wianki i dary natury", realizowanego przez miejscową fundację Teraz My i finansowanego przez Urząd Miasta i Gminy Młynary.

Grażyna Gosk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama