Reklama

Śledczy przyjrzą się, czy to nie było nękanie

10/10/2014 08:49

Prokuratura Rejonowa w Braniewie sprawdzi, czy doszło do nękania mieszkańca Młynar przez firmę windykacyjną. Historię Janusza Dyla opisaliśmy przed tygodniem.

Przypomnijmy: chociaż sąd ponad 12 lat temu stwierdził, że pan Janusz nie ma żadnego długu wobec firmy telekomunikacyjnej, to firma windykacyjna z Bydgoszczy wysyła mu kolejne pisma wzywające do jego uregulowania. Mężczyzna otrzymał dwa wezwania do spłaty nieistniejącego długu - pierwsze w 2011 r. oraz kolejne we wrześniu tego roku. Jak dowiedział się z pisma, jest rzekomo winny 3 tys. zł.

Historię mieszkańca Młynary opisaliśmy przed tygodniem. Mężczyzna zapowiadał, że o całej sprawie zawiadomi Prokuraturę Rejonową w Braniewie. Tak też się stało. Śledczy sprawdzą, czy w tej historii doszło do naruszenia prawa.
W międzyczasie skontaktowała się z naszą redakcją także bydgoska firma windykacyjna. — To nie jest tak, że działamy ponad prawem i nie respektujemy prawomocnych wyroków sądów. Chcemy sprawę jak najszybciej wyjaśnić — mówi Ewa Kubiak, dyrektor Biura Windykacji EGB.

Firma skontaktowała się także z panem Januszem, ale jak nam powiedział mężczyzna wyjaśnienia, jakie usłyszał, nie satysfakcjonują go. — Wszystko jest zwalane na błąd systemu. Nie padło ani razu słowo „przepraszam”. Przecież kontaktowałem się z firmą po tym, jak otrzymałem od nich pismo w 2011 r., tłumaczyłem sytuację, wysyłałem dokumentację, a mimo to po trzech latach ponownie dostałem wezwanie do zapłaty — mówi pan Janusz.
Historią zainteresowali się również dziennikarze ogólnopolskich telewizji. Sprawę zaprezentowano w programie „Blisko ludzi”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama