Grupa posłów chce spuścić psy ze smyczy, a przynajmniej zaprzestać karania mandatami ich właścicieli za to, że psy biegają luzem. — To dobry pomysł, ale pod pewnymi warunkami. Że te agresywne i większe pieski dalej będą chodziły na smyczy, a najlepiej żeby i w kagańcu — ocenia Ireneusz Łyczkowski z Elbląga, właściciel Puszki i Ciki.
Dziś za wyprowadzania psa bez smyczy, a w przypadkach tzw. ras niebezpiecznych także bez kagańca, grozi mandat do 250 zł. Tyle że według posła Pawła Suskiego, szefa parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt, który skupia 33 parlamentarzystów, właściciele psów nie powinni być karani mandatami.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!