Reklama

Stadion przy Krakusa zaniedbany. Ma odzyskać dawny wygląd

04/08/2011 18:30

Kto zatwierdził barbarzyńską decyzję o likwidacji urządzeń do lekkoatletyki, komu one przeszkadzały i dlaczego stadion przy ul. Krakusa niszczeje na naszych oczach? — pyta w swoim liście nasz Czytelnik. Obiekt, z uwagi na remont, był chwilowo wyłączony z użytku, ale niebawem zmieni się jego wizerunek — odpowiada Marek Wnuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, do którego należy stadion.

Jeszcze kilka lat temu stadion przy ul. Krakusa był obiektem piłkarsko-lekkoatletycznym. Głównie jednak trenowali na nim miłośnicy lekkiej atletyki. Swoje zajęcia na stadionie mieli m.in. lekkoatleci z Integracyjnego Klubu Sportowego Atak, a także dzieci i młodzież uczęszczające do pobliskiej szkoły podstawowej. Odbywały się na nim także zawody międzywojewódzkie i międzyszkolne. Sytuacja zupełnie zmieniła się kilka lat temu, kiedy na obiekcie swoje mecze zaczęli rozgrywać piłkarze Concordii.





— Kiedy na boisku pojawili się piłkarze nagle okazało się, że lekkoatleci zaczynają im przeszkadzać — mówi pan Stanisław, mieszkaniec Elbląga, napotkany przy stadionie. — Szkoda, że tak się stało, bo urządzenia lekkoatletyczne wcale nie przeszkadzały w rozgrywaniu tam meczów. A tak nie mamy w mieście nawet porządnego stadionu lekkoatletycznego.


Podobnego zdania jest nasz Czytelnik, który o sprawie poinformował listownie także miejski Departament Sportu.

— W bezmyślny sposób zniszczono skocznie do skoku w wzwyż i w dal, a także rzutnie do kuli, oszczepu i dysku — informuje Czytelnik. — Bieżnia jest zarośnięta i zdewastowana, już całkiem zapomniana. Ciekawy jestem także kto z Departamentu Sportu zatwierdził, moim zdaniem barbarzyńską decyzję o likwidacji urządzeń do lekkoatletyki i komu te urządzenia przeszkadzały.


Decyzję o likwidacji urządzeń i przekształceniu obiektu na typowo piłkarski podjęły w 2007 roku ówczesne władze miasta.

— Decyzja o tym by obiekt zrobić typowo piłkarski zapadła w gabinecie wiceprezydenta Artura Zielińskiego, na wniosek klubu Concordia — wyjaśnia Marek Wnuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. — W związku z tym Concordia otrzymała boisko w użytkowanie i pod naszą kontrolą przystąpiła do przystosowania obiektu jako boiska typowo piłkarskiego. 





W swoim liście Czytelnik porusza temat niszczenia stadionu i częstych dewastacji. Potwierdza to także zarządca obiektu, który największe problemy ma z odpowiednim utrzymaniem stanu ogrodzenia. Do tej pory wymieniono w nim już ponad 200 połamanych płyt, i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec. 


— Od początku dochodziło do dewastacji i nadal nie wiem czy tamta dzielnica jest tak złośliwa, czy to inni ludzie niszczą ogrodzenie — mówi dyrektor MOSiR. — Kilkakrotne zgłaszaliśmy ten fakt na policję, udało się złapać sprawce, zapłacił karę, ale sytuacja się powtarza.


By nie dopuścić do kolejnych aktów wandalizmu i jeszcze bardziej zabezpieczyć obiekt właściciel stadionu zamontował nawet na jego terenie monitoring. Nie zawsze jednak jest to wystarczające zabezpieczenie. 





Czytelnik, jako absolwent pobliskiej Szkoły Podstawowej nr 2, w liście powraca do swoich lat szkolnych, kiedy to lekcje wychowania fizycznego odbywały się właśnie na tym obiekcie. Dziś ubolewa, że stadion stracił swoją funkcjonalność. Jednak zdaniem MOSiR-u, mimo że urządzeń nie ma to uczniowie pobliskiej szkoły nadal korzystają ze stadionu.


— W tym temacie nic się nie zmieniło, nadal młodzież i dzieci ze szkoły mogą i korzystają z naszego obiektu wtedy kiedy tylko potrzebują — zapewnia Wnuk. — Myślę, że współpraca między nami przebiega wzorowo.




Kolejnym zarzutem kierowanym w stronę właściciela stadionu jest obecny jego stan techniczny. Autor listu opisuje kolejne uchybienia, takie jak: zarośnięta chwastami bieżnia, leżące na obiekcie połamane betonowe części ogrodzenia, czy porośnięte krzakami wzgórze do strony ul. Krakusa. Powodem takiej sytuacji jest fakt, że od kilku miesięcy obiekt jest nieużywany, ale niebawem ma się to zmienić.


— Zmuszeni byliśmy wymienić murawę na boisku i dlatego stadion praktycznie od początku roku jest wyłączony z użytku i nie odbywają się na nim żadne imprezy — wyjaśnia właściciel obiektu. — To sprawiło, że na obiekcie nie prowadzone były także żadne inne prace i może dlatego mieszkańcy mogli mieć takie wrażenie, że stadion jest nieco zapuszczony. 
Sytuacja zmieni się już niebawem, a stadion ponownie zyska swój dawny wygląd. Za kilkanaście dni ruszają rozgrywki III ligi i wówczas obiekt w całości będzie posprzątany i przygotowany do przyjęcia piłkarzy i kibiców.







Marek Wnuk, dyrektor MOSiR:
-
 Już ruszyły prace na obiekcie, na razie koszona jest trawa wokół boiska, prowadzone są porządki, bieżnia polana została specjalnymi środkami na chwasty, a niebawem zaczniemy także uzupełniać braki w ogrodzeniu. Niebawem obiekt znów będzie przypominał ten sprzed kilku miesięcy.


[gallery=4]18771[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama