Reklama

Święto chleba. Bez chińszczyzny, ale za to z Dniami Elbląga?

03/09/2013 10:14

Niech rozpoczyna się zaraz po Jarmarku Dominikańskim i trwa nawet tydzień — to propozycje na uatrakcyjnienie Elbląskiego Święta Chleba, nad którymi będą się zastanawiały władze miasta. 

W miniony weekend odbyła się tegoroczna, ósma już edycja Elbląskiego Święta Chleba.

Tak, jak w poprzednich latach, trwało trzy dni. 

Główną atrakcją imprezy był jarmark. Organizatorzy zadbali także o inne atrakcje. 


— Mieliśmy okazję zobaczyć inscenizację założenia Elbląga i sądu nad czarownicą, oddać krew w szczytnej akcji, własnoręcznie wybić specjalną, okolicznościową monetą czy uczestniczyć w niezliczonej liczbie warsztatów z kuchnią w tle. Nie zabrakło także koncertów — wylicza Monika Borzdyńska, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.



Bogatą ofertę zaprezentowali wystawcy na jarmarku, a tych było w tym roku ponad 230. Stoiska ustawione były nie tylko wzdłuż ul. Stary Rynek, ale również na ul. Rybackiej i w okolicy katedry św. Mikołaja. Chętnych do handlowania było więcej.


— Odmówiliśmy ponad 100 wystawcom udziału w naszym święcie. Odrzucane były oferty od wystawców oferujących tzw. chińszczyznę — mówi prezydent Elbląga Jerzy Wilk.



Miasto rozważy także kilka pomysłów na uatrakcyjnienie Elbląskiego Święto Chleba. 
— Padła propozycja, żeby nasze święto zaczynało się zaraz po zakończeniu Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku (w połowie sierpnia - red) i trwało przez tydzień. Wtedy część wystawców z jarmarku przyjechałaby do Elbląga — mówi prezydent Wilk.


Władze miasta będą zastanawiały się także nad połączeniem święta chleba z Dniami Elbląga. Obie imprezy miałyby się odbywać w sierpniu. 

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama