Reklama

Sylwester - trudny czas dla psów i kotów

29/12/2011 09:41

Ludzie wydają coraz więcej pieniędzy na petardy i pomimo zakazu używają ich dużo wcześniej. Gdyby używano ich rzeczywiście tylko w jeden dzień, to większość zwierząt nie miałaby tylu lęków — uważa Krzysztof Tege, lekarz weterynarii.

— Co najlepiej zrobić w noc sylwestrową ze swoim pupilem, który boi się wystrzałów z petard i fajerwerków?

— Pierwszą możliwością w przypadku psów są to leki uspokajające. Dostępne są przede wszystkim u lekarza weterynarza, nie można ich kupić w aptece bez recepty. Można oczywiście zastosować także ludzkie leki, ale i większość z nich jest dostępna tylko na receptę. Są także leki ziołowe, ale uprzedzam, że one nie działają na psy, które się faktycznie boją. 
Należy także pamiętać, że psy, które póki co nie pokazywały objaw strachu, mogą nagle zacząć się bać - nawet po dziesięciu latach. Zazwyczaj taki strach związany jest wtedy z jakimś wydarzeniem. Najczęściej są to głupie dowcipy, takie jak rzucanie petard z okien pod nogi pupila.

— Czy te leki są groźne? 

— Niestety, co roku zdarza się, że psy zdychają po podaniu tych leków, są to jednak marginalne sytuacje, dodatkowo większość z tych zwierząt posiadała jakieś choroby krążenia. Chce jednak przypomnieć właścicielom, że nie ma tabletek na "nie banie się". Podawane są silne leki depresyjne, ich działanie przypomina tzw. głupiego Jasia. Pies po nich ma problem z poruszaniem się. Większość z nich odcina układ nerwowy od jakichkolwiek bodźców zewnętrznych, a więc również od komend właściciela. Będąc u lekarza należy pamiętać o poinformowaniu lekarza o chorobach zwierzęcia. Pomimo wad leków nie można zapominać, że wiele psów zdycha ze stresu związanego z lękiem. Ciężko więc powiedzieć co jest lepsze.

— Czy istnieją inne rozwiązania? 

— Wywieźć psa na wieś lub tam, gdzie nie będzie huków. Można też spróbować zasłonić okna grubymi kocami, żeby pies nie widział błysków. Dobrym sposobem jest też puszczenie głośnej muzyki. A kotom dodatkowo warto pozwolić schować się do łazienki. Odkręcenie wody też pomaga, bo zagłusza wystrzały. A więc najlepiej włączyć radio i lekko odkręcić wodę.

— Kto bardziej reaguje na wystrzały? Koty czy psy?

— Zdecydowanie bardziej psy. Niestety, niezależnie od wielkości i rasy, spotkać może to każdego czworonoga. To jest kwestia psychiki i nie ma żadnych wskazań na konkretna grupę. Dodatkowo należy pamiętać, że niestety ten strach nie jest wyleczalny.

— Z roku na rok problem rośnie, czy maleje?

— Niestety, rośnie. Ludzie wydają coraz więcej pieniędzy na petardy i pomimo zakazu używają ich dużo wcześniej. Gdyby używano ich rzeczywiście tylko w jeden dzień, to większość zwierząt nie miałaby tylu lęków.
msz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama