Reklama

Tak świętowano obchody 700-lecia Elbląga

07/11/2014 11:39

Było to wielkie wydarzenie w przedwojennym Elblągu, a główne uroczystości odbywały się od 21 do 29 sierpnia 1937 r. Do tego jubileuszu przygotowywano się starannie od dłuższego czasu i obchody zrealizowano z niespotykanym dotychczas rozmachem.

Jednocześnie jubileusz 700-lecia miasta spowodował nie tylko znaczną aktywizację jego mieszkańców, ale przede wszystkim ugruntował poziom identyfikacji z tradycjami niemieckimi w jego dziejach. Jak napisał prof. M. Andrzejewski, przedwojenny Elbląg miał bezsprzecznie charakter miasta niemieckiego i zagadnienie identyfikacji narodowej nie stanowiło dla większości jego mieszkańców problemu.

Duży wpływ na postawy elblążan i postrzeganie przez nich realnej rzeczywistości miała ówczesna sytuacja społeczno-gospodarcza i polityczna miasta. Od pierwszych lat 30. Elbląg zaczął się intensywnie rozwijać, a po roku 1933 uporano się ostatecznie z bezrobociem. Realizowano na wielką skalę inwestycje cywilne i wojskowe. Miasto praktycznie dwukrotnie powiększyło swoją zabudowę i wówczas powstały osiedla m.in. w rejonie dzisiejszych ulic Kamiennej, Modlińskiej, Suwalskiej, Żyrardowskiej, Częstochowskiej, osiedle „Metalowców”, osiedle przy ul. Łódzkiej, północna część ul. Pionierskiej, Morszyńska, Grottgera, Pabianicka, Sadyba itd. Ponadto obiekty wojskowe, jak szpital garnizonowy i kompleksy koszarowe. Na obchody 700-lecia oddano do użytku zmodernizowany dworzec kolejowy i duże kąpielisko miejskie, nazwane wkrótce Małą Krynicą Morską.[piano]

Kulminacją tych obchodów był wielki pochód historyczny, który odbył się w niedzielę 22.8.1937 r. W swej wymowie nawiązywał do najważniejszych faktów z bogatej historii Elbląga. Rozpoczął się na dziedzińcu Szkoły Henryka von Plauena (dzisiejszy Urząd Miejski w Elblągu) i ciągnął ulicami: Trybunalską, 1 Maja, do Placu Słowiańskiego, a następnie przez Rycerską do Wigilijnej, Św. Ducha, Wodną, Mostową, Starym Rynkiem, Bednarską, Wodną, Studzienną, Starym Rynkiem, przez Bramę Targową, Stoczniową, Królewiecką, Kopernika, Traugutta i znowu przez Trybunalską do miejsca startu.
Pochód otwierało 3 heroldów, 4 fanfarzystów i kapela muzyczna – wszyscy w historycznych kostiumach. Za nimi przemieszczał się pojazd poświęcony osadzie Truso. Dalej szli Prusowie ze swymi kobietami i dziećmi i jechał ich dom otynkowany gliną. Za nimi szło 20 Wikingów wraz z modelem łodzi wikińskiej nawiązującej do wyprawy anglosaskiego żeglarza Wulfstana, który na polecenie angielskiego króla Alfreda przybył ok. roku 900 do osady Truso.
Trzeci pojazd obrazował założenie Elbląga w 1237 r. Szedł tu mistrz krajowy zakonu krzyżackiego Hermann Balk, 12 braci zakonnych i 30 zbrojnych. Za nimi przemieszczał się model lubeckiej kogi oraz jej załoga, żeglarze, kupcy i rzemieślnicy. Piąty pojazd symbolizował Miasto-Państwo Elbląg, czyli suwerenny system administracyjny i gospodarczy miasta po 1454 r. Zwierzchnictwo króla polskiego nad Elblągiem symbolizował burmistrz, starosta, 12 rajców, 12 honorowych mieszczan ze straży obywatelskiej i gwizdacz miejski ze swymi towarzyszami. Czy wszyscy elblążanie rozumieli symbolikę tego pochodu? - pozostaje pytaniem. W każdym razie wśród historycznych postaci znalazł się również Piekarczyk, który 8 marca 1521 r. uratował miasto przed grabieżą ze strony nieopłaconych zaciężnych będących na służbie zakonu.
Szósty pojazd symbolizował założenie w 1535 r. Elbląskiego Gimnazjum, zwanego „Elbląskimi Atenami”, pierwszego protestanckiego gimnazjum w Prusach, znanego z wysokiego poziomu nauczania daleko poza regionem.

Dyplomatyczne przeziębienie
Rozkwit i rozwój miasta w XVII w. przypominał następny pojazd, na którym stała makieta elbląskiego Dworu Artusa na rogu ulic Kowalskiej i Stary Rynek. W pojeździe tym w odświętnych ubraniach siedziało 20 patrycjuszy z żonami. Ósmy pojazd nawiązywał do handlu morskiego Elbląga z Anglią oraz tradycji Kompanii Wschodniej (Eastland Company), która miała swój kantor w mieście.
Powrót miasta pod władzę pruską po I rozbiorze Polski w 1772 r. symbolizowała kapela fryderycjańska, w której szło 4 werblistów, 4 gwizdaczy i 16 trębaczy. Natomiast 13 młodych elbląskich kupców stanowiło eskortę honorową króla Fryderyka II Wielkiego, który jechał otwartą karetą. Za nim podążał na koniu oficer, chorąży, 2 podchorążych i 24 grenadierów.
Dziesiąty i jedenasty pojazd nawiązywały do pobytu Napoleona w Elblągu. Obok maszerowało 10 huzarów korpusu gen. Lützowa jako garda królowej Luizy jadącej wozem podróżnym. W drugim zaprzęgu podążała ochmistrzyni dworu z 3 dziećmi królowej i boną. Za nimi ponownie 10 strzelców z korpusu gen. Lützowa. I wreszcie Napoleon, konno, z towarzyszeniem 4 oficerów i 20 dragonów. Walkę o wolność w 1813 r. przeciwko wojskom napoleońskim przypominała grupa oficerów i żołnierzy z 3. wschodniopruskiego regimentu piechoty oraz landszturmiści.
Tradycje morskie i portowe miasta ukazywała następna grupa. Tu prezentowano pierwszy parowy statek morski o konstrukcji żelaznej „Borussia”. Następnie jechał pojazd z mieszczanami ubranymi w stylu Biedermeier, a po nim laweta z modelem bagrownicy i torpedowca zbudowanych w zakładach Schichaua. Był też sam Ferdynand Schichau z zięciem inż. Carle Ziese, obaj w otoczeniu najbliższych współpracowników, 12 inżynierów i 20 robotników. Po nich przemaszerowała kapela wojskowa 148. regimentu piechoty, który krótko przed I wojną został przeniesiony z Bydgoszczy do Elbląga.
Ostatni pojazd zadedykowano „bojownikom NSDAP o wolność i zwycięstwo”. Maszerowały również SA, Jungvolk i inni naziści z towarzyszeniem muzyki – łącznie 700 osób. Miasto pokryły dziesiątki flag ze swastykami. Tytuły honorowych obywateli miasta otrzymali: A. Hitler, J. Goebbels, H. Goering i R. Ley. W komitecie honorowym obchodów jubileuszowych znaleźli się przede wszystkim lokalni działacze nazistowscy, a na pierwszym miejscu figurowało nazwisko prezydenta Senatu Wolnego Miasta Gdańska Arthura Greisera. Spośród wielu gości zaproszono mieszkającego w Berlinie na obchody elblążanina Paula Fechtera, wybitnego krytyka literackiego, prozaika i dziennikarz. Zarezerwowano mu pokój w „Central Hotel”. Tenże jednak nie przybył tłumacząc się przeziębieniem. Kilka lat później niektórzy mówili, że było to „dyplomatyczne przeziębienie”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama