Reklama

Trener powiedział za dużo i straci pracę?

18/10/2010 14:17

Podczas poniedziałkowego posiedzenia zarządu Olimpii Elbląg nie zapadły żadne decyzje dotyczące ostatnich wypowiedzi trenera pierwszego zespołu Tomasza Arteniuka. — Władze klubu chcą najpierw spotkać się z trenerem. Do spotkania dojdzie w najbliższą środę — poinformował nas Krzysztof Fedak, rzecznik prasowy Olimpii Elbląg.

Przypomnijmy: zarząd Olimpii zebrał się w poniedziałek w godzinach popołudniowych. Łukasz Konończuk, prezes elbląskiego klubu, potwierdził nam, że jednym z powodów zwołania posiedzenia zarządu jest wypowiedź trenera pierwszej drużyny Tomasza Arteniuka po sobotnim wygranym meczu z Resovią Rzeszów (2:1). Co takiego powiedział szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich? Podczas konferencji prasowej został zapytany m.in. o podsumowanie obecnej sytuacji w drużynie i klubie.
— Mam nadzieję, że zarząd, który pracuje w tej chwili, zdaje sobie sprawę, że nie jestem naiwnym chłopczykiem, który skasował tamten zarząd, aby przymykać oczy na pewne rzeczy — powiedział między innymi. — Trzeba powiedzieć jasno, że praca z młodzieżą nie jest właściwa, pora się wziąć za to szybko. Wymagałbym, jakby to określić, klasy i docenienia tego co jest. Mówi się o nas w kuluarach, że jesteśmy drużyną grającą najlepszy futbol. Taka jest prawda. Jak ktoś pracuje w klubie, to musi zdawać sobie sprawę, że nie znam zespołów, które by utrzymywały pewną stabilną formę i jakość latami, zwłaszcza zespoły, które w ostatnim dziesięcioleciu grały w IV albo III albo IV albo III lidze. Nie jestem trenerem prezesa Lecyka, tak samo jak nie jestem trenerem prezesa Konończuka czy Majkowskiego. Mam trochę więcej rzeczy do zrobienia. Nie może być sytuacji, żeby partycypował w wypłatach dla trenera Rogali, bo to jest szkoleniowiec takiej klasy, że można by z niego skorzystać jeśli chodzi o pracę z młodzieżą. Powolutku do przodu, przed nami cztery mecze, jeśli zdobędziemy jeszcze w nich 7 punktów, to będziemy mieli realną szansę gry o awans. Ale wszystko musi być poukładane. Ja i Tomek (Rogala – red) nie jesteśmy anonimowymi ludźmi. A dochodzą mnie słuchy, że różnie to bywa. Mam nadzieję, że dzisiaj na tym meczu nie było żadnego szkoleniowca, bo uważałbym to za obelgę i potwarz.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama