Reklama

Uciekł po wypadku do domu. Podczas przesłuchania przyznał się do winy

25/10/2011 15:11

54-letni mieszkaniec Wikrowa podczas przesłuchania na policji przyznał się do spowodowania w minioną niedzielę wypadku w Szopach na drodze z Elbląga do Malborka. Zaraz po wypadku uciekł z miejsca zdarzenia. Gdy odnaleźli go policjanci, nie chciał dmuchać w alkomat.

54-letni mężczyzna na swój proces poczeka na wolności. Został przesłuchany, usłyszał zarzuty m.in. spowodowania wypadku i mógł wrócić do domu. Policjanci chcą, żeby wobec mężczyzny został zastosowany dozór, co oznacza, że będzie musiał meldować się na komendzie.


— Podczas przesłuchania 54-letni mężczyzna przyznał się, że to on siedział za kierownicą forda, kiedy doszło do wypadku — informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego policji w Elblągu.

Do wypadku doszło w minioną niedzielę (23.10) w Szopach na trasie z Elbląga do Malborka. W zderzeniu dwóch samochodów osobowych, forda i hynduaia, ucierpiała jedna osoba. Kobieta trafiła do szpitala Więcej o wypadku

54-letni kierowca forda po zdarzeniu uciekł do domu, gdzie odnaleźli go policjanci. Nie chciał dmuchać w alkomat, więc został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano od niego krew.

— Wyniki badania, które wykaże czy był trzeźwy, nie są jeszcze znane — informuje mł. asp. Krzysztof Nowacki.



Mężczyzna odpowie nie tylko za spowodowanie wypadku (może mu grozić nawet kara 8 lat więzienia jeśli biegły oceni, że kobieta doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu), ale także za niestosowanie się do orzeczeń sądowych. Okazało się bowiem, że miał zabrane przez sąd prawo jazdy za jazdę po pijanemu. Za kierownicę nie powinien siadać do 2014 r.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama