Reklama

Unia pomoże bezrobotnemu. Ale tylko raz

28/02/2014 11:50

Sześć lat temu pani Krystyna wzięła udział w kursie kaletniczym sfinansowanym przez Unię. — Zajęcia zorganizowane przez elbląskich urząd pracy niewiele mi jednak dały — opowiada kobieta. — Ostatecznie sama znalazłam pracę, w zupełnie innej branży. Straciłam ją kilka miesięcy temu i znów trafiłam do pośredniaka. Gdy chciałam skorzystać z programu oferującego staże pracy dla osób po pięćdziesiątce usłyszałam, że już raz skorzystałam z pomocy i teraz mi ona nie przysługuje.



Pani Krystyna pod koniec ubiegłego roku straciła pracę, po kilku latach przerwy po raz kolejny musiała zarejestrować się jako bezrobotna w Powiatowym Urzędzie Pracy w Elblągu.

Dla bezrobotnych z grupy 50 +

— Wychowuję jeszcze dwoje nastoletnich dzieci, więc pomimo tego, że mam już swoje lata, nie mogę sobie pozwolić na zbijanie bąków — opowiada kobieta. — Tym bardziej ucieszyła mnie informacja, że mogę skorzystać z projektu, który oferuje staże właśnie dla bezrobotnych z grupy 50 +. To dałoby mi przynajmniej pół roku stabilizacji finansowej. Pozytywnie przeszłam rozmowę z przyszłym pracodawcą. Miałam już podpisywać umowę, gdy pani w kolejnym "okienku" PUP poinformowała mnie, że nie dostanę stażu, bo już raz skorzystałam z pomocy sfinansowanej przez UE. 


Okazało się, że chodzi o kurs kaletniczy w którym kobieta wzięła udział sześć lat wcześniej. 
— Wzięłam w nim udział, bo praktycznie nie miałam innego wyboru, nie chciałam, żeby skreślono mnie z listy w PUP — wyjaśnia kobieta. — Niewiele mi to jednak dało. Nauka trwała trzy miesiące.

Miesięcznie dostawałam za to 110 zł, co mówiąc szczerze właściwie starczało tylko na dojazdy. Wiedza zdobyta podczas kursu nie przydała mi się. Nigdy nie pracowałam jako kaletnik. Wtedy w końcu sama znalazłam zupełnie inną pracę. Teraz wychodzi na to, że po raz drugi nie mogę liczyć na pomoc PUP i muszę poradzić sobie sama.



Uczulić na problem innych bezrobotnych

Rzeczywiście, jak dowiedzieliśmy się w elbląskim pośredniaku, od 2008 roku obowiązują zasady, które określają, że udział w projektach finansowanych z pieniędzy unijnych można wziąć tylko raz. Chodzi o to, tłumaczą urzędnicy, aby jeden bezrobotny nie mógł kilkakrotnie korzystać pomocy, pozbawiając inne osoby tej możliwości.


— Niemożliwe jednak jest, żeby ta pani o tym nie wiedziała. Wszyscy uczestnicy, czy to stażu, czy kursu finansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego, są o tym informowani — wyjaśnia Ewa Micuda, zastępca dyrektora PUP w Elblągu. — Oczywiście kobieta ta będzie mogła skorzystać ze stażu finansowanego z innych niż unijne pieniądze.


Nasza Czytelniczka przekonuje, że nie wiedziała, ale liczy już na to, że jej przypadku coś się zmieni i będzie mogła zostać zatrudniona na stażu. Chciałaby jednak uczulić na problem innych bezrobotnych.

— Warto zastanowić się dwa razy zanim skorzystamy z jakiejś formy "pomocy", bo może się okazać, że w przyszłości będziemy tego żałowali — dodaje pani Krystyna.
naj


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama