— Autobusem jeżdżę do pracy i z powrotem. Ostatnio pogoda na dworze poprawiła się. Było nawet kilka gorących dni. A w autobusach nadal działa ogrzewanie. Nie wiadomo gdzie uciekać z nogami, bo tak grzeje — pisze nasza Czytelniczka.
I nie było by w tym żadnego, moim zdaniem, problemu gdyby nie fakt, że w listopadzie prosiliśmy, aby zaczęli grzać w autobusach i tramwajach bo ręce zamarzały. Czy to nie jest chora sytuacja?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!