Kto nie chce umówić się na rejestrację w Powiatowym Urzędzie Pracy przez internet, musi wcześnie wstać. — Zmusza się nas do stania w kolejkach, jak za komuny! — interweniujący w redakcji 57-letni mężczyzna nie przebierał w słowach. W urzędzie byłem o wpół do szóstej, a i tak musiałem odejść z kwitkiem. A razem ze mną 20 innych osób!
Mężczyzna, któremu zależało na odzyskaniu statusu bezrobotnego (jak mówi, stracił go "przez pomyłkę"), przez dwa dni pod rząd, skoro świt, zajmował w PUP kolejkę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!