Reklama

W tajemnicy przed wszystkimi przygotowali wielki wypadek

25/10/2011 10:48

Trzy ofiary śmiertelne i ponad dwadzieścia osób rannych to wynik zderzenia samochodu osobowego daewoo lanos z autobusem wiozącym kibiców, do którego doszło we wtorek (25.10) około godz. 10.30 na obwodnicy Elbląga. Na szczęście były to tylko ćwiczenia przed zbliżającym się Euro 2012, choć cała akcja wyglądała bardzo realistycznie.

Kilka minut po godz. 10. oficer dyżurny elbląskiej policji otrzymał informację, że na drodze krajowej S7 na zjeździe z Węzła Raczki doszło do wypadku drogowego w którym samochód osobowy zderzył się z autokarem przewożącym ludzi. 


— Po przybyciu na miejsce ustaliliśmy, że podczas zderzenia autobus przewrócił się na bok w wyniku czego ucierpiało ponad dwudziestu pasażerów — wyjaśnia nadkomisarz Tomasz Piaskowski, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Są także trzy ofiary śmiertelne. Nasze działania głównie polegały na udzieleniu pomocy poszkodowanym i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Prowadzone są także poszukiwania sprawcy wypadku, czyli kierowcy daewoo lanos, który uciekł z miejsca zdarzenia.

Zaledwie kilka minut po zdarzeniu policjanci z uwagi na duże natężenie ruchu panujące na drodze zablokowali odcinek drogi i wyznaczyli objazdy przez miasto. Na miejscu pojawiły się także służby ratownicze i straż pożarna. 


— Zgłoszenie o wypadku policja otrzymała dokładnie o godz. 10.20, natomiast pierwsza karetka dotarła na miejsce o 10.32, czyli bardzo szybko biorąc pod uwagę drogę jaką przebyć musiało to zgłoszenie — informował na miejscu zdarzenia Michał Missan, koordynator działu ratownictwa medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. — Po wstępnej segregacji pacjenci są transportowani do szpitali, na początek ci którzy najbardziej potrzebują pomocy. Dodatkowo otrzymaliśmy zgodę wojewody, by do akcji włączyć także dwie karetki systemowe, które są na dyżurze w mieście.

Ćwiczenia, które odbyły się w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy, owiane były tajemnicą.
— Chcieliśmy aby ćwiczenia były przeprowadzone w warunkach jak najbardziej zbliżonych do rzeczywistych — wyjaśnia Tomasz Piaskowski. — Dlatego też chcieliśmy aby o całej akcji wiedziała jak najmniejsza liczba osób. Wszystko po to, by odpowiednie służby mogły ocenić swoją pracę, podejście i procedury, czy w takich warunkach mają szansę zaistnieć, a także by się doskonalić.


W akcji brali udział także uczniowie klas mundurowych z Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Grottgera, którzy w wypadku odgrywali role poszkodowanych i wcielili się w pasażerów autobusu. Natomiast w całej akcji ratownikom medycznym pomagali uczniowie ze Szkoły Policealnej im. Jadwigi Romanowskiej w Elblągu.

— Podsumowania akcji dopiero będą, ale wstępnie mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony, że taka akcja się odbyła i była możliwość poćwiczyć. W dobie tych zdarzeń masowych, które ostatnio miały miejsce, naprawdę warto poćwiczyć, by później być odpowiednio przygotowanym. Naprawdę ćwiczenia przez wszystkie służby zostały bardzo poważnie potraktowane — kończy Michał Missan.


[gallery=4]22373[/gallery]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=VOHfmhLoXCw[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama