Może za pół ceny zjem obiad, albo pójdę na pizzę? — planuje elblążanka Ewa Pawelec. Coś dla żołądka, coś dla urody, coś dla ciała, coś dla ducha. Wystarczy dobrze sobie zaplanować, żeby ostatni weekend w Elblągu spędzić wydając o połowę mniej niż wcześniej... i później.
W tę sobotę i niedzielę więcej osób niż zwykle skieruje swoje kroki na Stare Miasto. Noclegi, jedzenie, zwiedzanie, a nawet usługi kosmetyczne - z tego wszystkiego płacąc połowę ceny będzie, choć tylko przez dwa dni - można skorzystać w naszym mieście.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!