Reklama

Wiatrak w Janowie powstaje na zabytkowym terenie?



04/04/2014 10:33

Na nic nie zdały się protesty mieszkańców i negatywne decyzje lokalnego samorządu. Wiatrak w Janowie powstaje. Nad wsią góruje już jego ponadstumetrowy maszt. Przeciwnicy inwestycji nie składają jednak broni i wyciągają kolejnego "asa z rękawa" - siłownia budowana jest na terenie Pięciu Grobli, wpisanym do rejestru zabytków.



Sprawa budowy farmy wiatrowej w Janowie (gmina Elbląg) ciągnie się już od kilku lat. Gdy w 2011 roku negatywną decyzję w sprawie tej inwestycji wydał wójt gminy, wydawało się, że jest zakończona. Jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło ją. Przekonując w analizie sprawy między innymi, że „inwestycja ta poprawi warunki bytowe inwestora oraz przyczyni się do poprawy stanu środowiska przyrodniczego”. Z tym nie zgadza się jednak wielu mieszkańców gminy. Ci obawiali się, że lokalizacja wiatraków obok ich domów wypłynie negatywnie na ich warunki bytowe.


— To naprawdę dziwna sytuacja. Decyzja wójta jest negatywna, studium oddziaływania na środowisko negatywne, jest zaświadczenie od konserwatora, że teren jest wpisany do rejestru zabytków i sprzeciw mieszkańców. Wszyscy mówią nie. Inwestorzy się jednak odwołali do SKO, które uchyliło wcześniejsze decyzje i wydało warunki zabudowy. Jak to możliwe?

— Władze gminy stanęły na wysokości zadania. Naszym zdaniem to SKO naruszyło zasady samorządności — pyta pan Czesław, którego dom znajduje się w odległości 850 metrów od siłowni.


— Władze gminy stanęły na wysokości zadania. Naszym zdaniem to SKO naruszyło zasady samorządności — przekonuje Badeński, prezes Stowarzyszenia Aktywności Społecznej im. Tadeusza Reytana, które w ubiegłym roku odwołało się od decyzji SKO.




Ostatecznie jednak budowa siłowni w Janowie ruszyła. Stoi już tam ponad stumetrowy maszt wiatrowego kolosa. Na razie jeszcze bez skrzydeł. Przeciwnicy inwestycji nie ustają jednak w działaniach. Całkiem niedawno pojawił się kolejny argument przemawiający przeciw niej. Okazuje się, że teren na którym stanie siłownia jest wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków.

W ubiegłym miesiącu stowarzyszenie zawiadomiło Warmińsko-Mazurskiego Konserwatora Zabytków w Olsztynie o tym, że inwestorzy złamali prawo budując w tym miejscu wiatrak. Teraz czeka na jego decyzję w tej sprawie.


— Na razie czekamy na decyzję konserwatora i rozwój wypadków — zapewnia Badeński. — Zastanawiamy się również czy działania kolegium odwoławczego nie powinny się otrzeć o prokuraturę.


Do sprawy jeszcze wrócimy.

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama