Był więziony, bity, rażony paralizatorem, strzelano do niego z pistoletu na metalowe kulki. 23-latek w kryzysie bezdomności przeszedł prawdziwą gehennę. A wszystko to zafundowali mu jego znajomi, którzy wykorzystali jego trudną sytuację życiową. Oprawcom grozi nawet 25 lat więzienia.
Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi śledztwo w sprawie przestępstw popełnionych wobec 23-letniego mężczyzny w kryzysie bezdomności. Cztery osoby usłyszały zarzuty wymuszenia rozbójniczego oraz pozbawienia wolności połączonego ze szczególnym udręczeniem.
— Do opisywanych zdarzeń doszło między znajomymi, a sprawcy wykorzystali sytuację osobistą, w szczególności kryzys bezdomności, w jakim pozostaje pokrzywdzony — poinformowała prokurator Ewa Ziębka, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce 22 października. 23-latek został zastraszony groźbami uszkodzenia ciała i zmuszony do zastawienia telefonu komórkowego w lombardzie.
— W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, grożąc pokrzywdzonemu zamachem na jego zdrowie w postaci uszkodzenia ciała, doprowadzili go do rozporządzenia użytkowanym przez niego, stanowiącym własność innej osoby, telefonem komórkowym o wartości 1919 zł, zmuszając go do oddania go pod zastaw w ramach pożyczki lombardowej za kwotę 400 zł, a następnie do wydania im uzyskanej w ten sposób kwoty — przekazała prokurator Ziębka.
Do kolejnego przestępstwa wobec bezdomnego mężczyzny doszło 25 listopada. Pokrzywdzony został uwięziony, przywiązany do krzesła i brutalnie pobity.
— Pozbawili pokrzywdzonego wolności, połączonej ze szczególnym udręczeniem, poprzez przywiązanie go do krzesła, wielokrotne rażenie paralizatorem, uderzanie pałką teleskopową, kopanie obutymi nogami oraz strzelanie do niego z pistoletu na metalowe kulki. Stosując tę przemoc, zmuszali go do dokonania kradzieży w sklepach Rossmann i Teddy w celu przekazania im skradzionych towarów — dodała rzeczniczka.
2 grudnia sytuacja się powtórzyła. Tym razem mężczyzna został rozebrany i oblany wodą, a następnie ponownie rażony prądem, bity i kopany. Jego oprawcy znów żądali, by poszedł kraść, tym razem do Biedronki.
— Pozbawili pokrzywdzonego wolności, połączonej ze szczególnym udręczeniem, poprzez wielokrotne rażenie paralizatorem, po uprzednim rozebraniu i oblaniu wodą, uderzanie pałką teleskopową, kopanie obutymi nogami oraz strzelanie do niego z pistoletu na metalowe kulki. Stosując wskazaną przemoc, zmuszali go do dokonania kradzieży w sklepie Biedronka w celu przekazania im skradzionych towarów sklepowych — podała prokurator.
Śledztwem objęto 44-letniego Daniela W., 27-letniego Karola Sz., 22-letniego Łukasza Dz. (czyn z 2 grudnia) oraz 41-letnią Katarzynę P. (czyn z 25 listopada). Trzech mężczyzn zostało tymczasowo aresztowanych na okres trzech miesięcy. Wobec Katarzyny P. zastosowano dozór policji.
Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są surowymi karami: za wymuszenie rozbójnicze grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności (art. 282 § 1 kk), a za pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem oraz zmuszanie do określonego zachowania od 5 do 25 lat pozbawienia wolności (art. 189 § 1 i 3 kk w zb. z art. 191 § 1 kk).
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze