Pod koniec listopada 2019 roku gminę Godkowo obiegła informacja, że woda, która płynie z kranów jest zakażona bakterią paciorkowców kałowych. Od tego czasu minęło pół roku. Jak się okazuje, sprawa trafiła do prokuratury.
Według relacji jednego z mieszkańców, który zgłosił się w tamtym czasie do naszej redakcji gmina nie sprostała tej sytuacji. — Prawdopodobnie w poniedziałek rano były wyniki, nikt o tym nie informował mieszkańców, którzy nie mogli się zabezpieczyć w jakikolwiek sposób — opowiadał mieszkaniec. — Gmina też nie była przygotowana do tego, żeby udzielić wsparcia ludziom. Szkoły dopiero we wtorek popołudniu dowiedziały się o tym, że woda jest skażona, obiady były gotowane na tej wodzie. Rodzice mi mówią, że kilkanaście dzieci w wieku przedszkolnym zostało w domach z powodu problemów żołądkowych, kilka osób dorosłych ma wysypkę, bóle żołądkowe. Jest ogromna dezinformacja, brak odpowiedniej organizacji ze strony urzędu przy rozwożeniu wody. Dwukrotnie była woda rozwożona, niestety nie starczyło jej dla wszystkich mieszkańców. 15-20 osób dostawało wodę, a około 30 już nie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!