Kiedyś była moda na picie. Dziś na scenę wychodzą komandosi — każdy ma swoje zadanie i musi zagrać jak najlepiej. To nie te czasy, że wszyscy byli nawaleni i gwiazdorzyli — wspomina związany od 1995 z Oddziałem Zamkniętym wokalista Krzysztof Wałecki.
Muzyk, który urodził się we wrześniu 1961 w Puławach, odpowiedział na zaproszenie Marka Żywuszko, prezesa Elbląskiego Klubu Abstynenta "Dobre Miejsce" i pojawił się w jego siedzibie osobiście, by powspominać dawne czasy i opowiedzieć o tym, jak pandemia wpłynęła na życie muzyków.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!