Pan Roman od zawsze radził sobie sam. Los tak poukładał jego życie, że nie dane było mu założyć rodziny. Ten pogodny, starszy człowiek nigdy jednak nie narzekał i dzielnie stawiał życiu czoła. Aż 5 lat temu okazało się, że dźwiganie butelek z wodą do mieszkania jest nie do przeskoczenia. Pan Roman postanowił poprosić o pomoc.
— 5 lat temu zgłosiłem się do wolontariatu — opowiada. — Nie chciałem jednak jakiejś ogromnej pomocy. Chciałem tylko, żeby ktoś raz w miesiącu przyniósł mi wodę, bo z tym już sobie nie radziłem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!