— Miałam około siedem lat, gdy wyjechałam z Elbląga — mówi Sabine Charlotte Hetz z Zurychu, urodzona w 1937 r. w Elblągu. — Pamiętam jednak miasto swojego dzieciństwa, chociażby drogę do szkoły. Okolice dzisiejszego teatru i ośrodka kultury, to było ulubione miejsce dzieci - góra z której zimą zjeżdżały na sankach. Cały czas mam w głowie te emocje, które towarzyszyły dziecięcym zabawom w śniegu.
Wspomnienia Sabine Charlotte Hetz to jedne z kilkunastu opowieści dawnych mieszkańców Elbląga, które składają się na wystawę "Świadectwa. Historia w twarzach - twarze historii". Ekspozycję, otwartą w ubiegłą sobotę, można będzie oglądać w elbląskim muzeum przez 1,5 roku. To pierwsza wystawa otwarta w odnowionym budynku Podzamcza.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!