Wszystkich Świętych zawsze nastraja do rozmyślań, zadumy i wspominania tych, którzy odeszli. Przy okazji Zaduszek dokonujemy różnych przemyśleń oraz retrospekcji własnego życia. Nieuchronność przemijania zmusza nas do szukania prawdy o tym, co jest w życiu najważniejsze.
Są to dni niewątpliwie smutne i nieco przygnębiające, chociaż akurat w tym roku rozwesela je piękna, jesienna aura. Zachęcony poniekąd tą wspaniałą pogodą, chciałbym odejść od ogólnie przyjętego w tych dniach smutnego szablonu i wspomnieć moich przyjaciół z pewną dozą humoru. Mam tu na myśli Wernera Grunwalda (1917-2007) oraz Franza Komnicka Jr (1931-2003). Ten pierwszy to znany elbląski grafik, malarz, poeta, prozaik oraz niezrównany gawędziarz, a ten drugi to wnuk „Wielkiego Franza”, który kiedyś, obok Ferdynanda Schichau"a, należał do najważniejszych mieszkańców Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!