Reklama

Wyjdą na ulice, by walczyć o swoje niepełnosprawne dzieci

02/05/2016 09:25

Rodzice dorosłych, niepełnosprawnych osób domagają się większej pomocy od państwa. Jak mówią, teraz ich dzieci otrzymują 650 złotych renty. To mało, ale mogą przeżyć dzięki pomocy rodziców. Co się stanie jednak, kiedy ich zabraknie?

Elblążanie, rodzice dzieci niepełnosprawnych chcą zawalczyć o zmianę prawa. Na ręce posła z Elbląga Jerzego Wilka (Prawo i Sprawiedliwość) złożyli petycję w sprawie podniesienia renty socjalnej do wysokości minimalnej płacy i zwiększenia zasiłku pielęgnacyjnego. Ten od dziewięciu lat wynosi 153 zł.


— Piotrek ma upośledzenie umysłowe, padaczkę, problemy z błędnikiem — wylicza Elżbieta Kołakowska z Elbląga. — Muszę mieć go na oku praktycznie przez całą dobę. Nie śpię, tylko łapię chwile drzemki, w nocy wstaję do niego i sprawdzam czy oddycha, czy nie dostał ataku, bo i tak się zdarza.

— Emilka ma 25 lat. Jest osobą niepełnosprawną, nie mówi. Poświęcam jej praktycznie cały swój czas. Nawet jak idę do łazienki, to biorę ją ze sobą — mówi Janina Ostapiuk, mama Emilki. — Nigdzie nie wyjeżdżamy, bo jak ostatnio byłyśmy w sanatorium w Ciechocinku, to tak się namęczyłam, a na dodatek od ludzi słyszałam: „pani ją weźmie, bo ja się boję”. Nie ukrywam jest ciężko. Na córkę otrzymuję zasiłek pielęgnacyjny, ona ma też rentę socjalną. Dobrze, że mam jeszcze swoją emeryturę, tylko z tej państwowej „pomocy” byśmy się nie utrzymały. Chciałabym, żeby ta renta Emilki była większa. Przecież mnie kiedyś zabraknie. Kto się wtedy nią zaopiekuje za te marne grosze? — dodaje.

Takich rodzin w Elblągu jest jednak o wiele więcej. W myśl prawa dzieci niepełnosprawne, gdy kończą 18 lat, tak jak i ich sprawni, rówieśnicy, stają się dorosłe. W tym wieku ich opiekunowie, najczęściej mamy, tracą pieniądze przyznawane na opiekę - w tym roku to 1300 złotych. W zamian niepełnosprawny otrzymuje rentę socjalną w wysokości 644,63 zł na rękę. Sytuacja rodziny dramatycznie się zmienia, niestety, tylko finansowo. Bo przecież niepełnosprawne dziecko nie pójdzie na studia, nie zacznie na siebie zarabiać, a w dalszej perspektywie nie wyprowadzi się z domu. Niepełnosprawnym, mimo, że już dorosłym, nadal trzeba się zajmować, często przed 24 godziny na dobę.

Na razie swoimi problemami zainteresowali elbląskiego posła. W maju wyjdą na ulice.
—Manifestacja odbędzie się 16 maja, o godz 15, przed biurem poselskim przy ul. Czerwonego Krzyża — zapowiada pan Bogdan Gagat, inicjator akcji, tata niepełnosprawnej Marzenki. — Do udziału w manifestacji zachęcamy innych rodziców, a także wszystkich, którzy po prostu chcą nas wesprzeć.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama