Reklama

Z przewodnikiem za miasto. Tym razem śladami "świętej Warmii" [zdjęcia]

08/10/2016 20:30

Za nami kolejna wycieczka w ramach cyklu "Z przewodnikiem PTTK za miasto". W sobotę (8 października) na obieżyświatów zakochanych w swojej małej ojczyźnie czekała wycieczka śladami dawnych pałaców biskupich na Warmii

[gallery=4]90376[/gallery]Uczestnicy sobotniej wycieczki musieli nieco wytężyć swoją wyobraźnię. W dwóch miejscach, które przyszło im odwiedzić: Braniewie i Ornecie, pozostałości po okazałych pałacach i zamkach dawnych biskupów warmińskich nie ma praktycznie wcale.

W Braniewie przewodnicy PTTK: Stanisław Bukojemski z Elbląga oraz Adam Frenszkowski z Olsztyna opowiedzieli m.in. historię św. Anzelma (ur. ok. 1210 – zm. 1278 w Elblągu), pierwszego biskupa warmińskiego. To właśnie jemu przypadła rola organizatora diecezji na tych ziemiach. Biskup Anzelm wytyczył jej granice, a także granice posiadłości biskupich, zainicjował budowę katedry i rezydencji w Braniewie. W 1260 r. założył kapitułę katedralną i powoływał do życia pierwsze parafie nowej diecezji. W Braniewie uczestnicy wycieczki mieli okazję obejrzeć także ruiny zamku biskupiego.

Orneta była drugą stolicą biskupów warmińskich. Tę rolę piastowała krótko, bo tylko 9 lat (w latach 1340-49). Biskupia warownia w Ornecie stała na skarpie na prawym brzegu Drwęcy w północno+zachodniej części miasta. Była włączona do miejskich fortyfikacji. Obecnie stoi tam szkoła, ale z zewnątrz wciąż można dostrzec pewne pozostałości zamku. Patrząc z tyłu widać charakterystyczny nasyp, a pod tynkiem stare mury kamienne. Z budynkiem szkoły sąsiaduje też stary ceglany budynek z kamiennymi fundamentami, który mógł mieć coś wspólnego z zamkiem. Wewnątrz szkoły zachowały się fragmenty piwnic zamkowych z pięknymi sklepieniami.

Za to namacalną historię "Świętej Warmii" można było poczuć w Lidzbarku Warmińskich. Okazały zamek biskupi, który dzisiaj pełni także rolę muzeum i pałac ostatniego biskupa tych ziem - Ignacego Krasickiego (1767-1795) - wraz z oranżerią, były wisienką na torcie wycieczki i ucztą dla ducha.

Nie zabrakło także czegoś na pokrzepienie ciała. O to zadbał sołtys wsi Henrykowo. Babki ziemniaczane, ciepła grochówka, słodkości i pyszna nalewka były miłym akcentem na zakończenie sobotniej wyprawy.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama