Pani Krystyna, mieszkanka podelbląskich Szop, od prawie trzech tygodni czeka na swoje 980 zł emerytury. KRUS, który wypłaca kobiecie świadczenie, twierdzi, że to zrobił w terminie, a emerytura zaginęła na poczcie.
— 980 zł otrzymuję przekazem pocztowym. Powinien przyjść do 25 listopada. Do dzisiaj jednak nie dostałam pieniędzy. Z czego więc mam żyć, pytam się? Kilka razy interweniowałam w tej sprawie w Oddziale KRUS w Olsztynie i ostatecznie kazano mi moich pieniędzy szukać na poczcie w Pasłęku — mówi kobieta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!