Reklama

Zabił i uciekł. Tajemnicza śmierć 61-latka

07/01/2013 18:16

Czy śledztwo w sprawie śmierci Janusza P., którego szczątki znaleziono w listopadzie ubiegłego roku w Krasnym Lesie, utknęło w martwym punkcie? Policjanci wciąż szukają osób, które mogłyby rzucić trochę więcej światła na tragiczne zdarzenia, których finałem była śmierć 61-latka.

Niedługo miną dwa miesiące od znalezienia na północnych obrzeżach miasta szczątków 61-letniego Janusza P. Mężczyzna zaginął latem ubiegłego roku. Policyjne śledztwo w tej sprawie wciąż nie doprowadziło do zatrzymania osoby, która prawdopodobnie samochodem potrąciła 61-latka i uciekła z miejsca zdarzenia.

Ostatni raz żywy Janusz P. był widziany 16 czerwca ub. roku w okolicach skrzyżowania ul. Górnośląskiej i Traugutta. Mężczyzna w południe wziął rower i wybrał się do Krasnego Lasu, gdzie chciał połowić ryby. Od tamtego czasu słuch po nim zaginął.
— Zgłoszenie o jego zaginięciu dotarło do nas cztery dni później, 20 czerwca — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Policjanci w trakcie poszukiwań mężczyzny m.in. spenetrowali teren Krasnego Lasu i okolic, dwukrotnie także na miejsce sprowadzono psy tropiące. Te działania nie przyniosły rezultatu.

Szczątki mężczyzny odkryto pięć miesięcy później w okolicy ul. Witkiewicza. Znajdowały się kilkanaście metrów od drogi. Natknął się na nie nastolatek, który wybrał się w tamtą okolicę na quadzie. Powiadomił ojca, a ten policję.
— Przy szczątkach mężczyzny znaleziono także uszkodzony rower. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna uczestniczył w wypadku — mówi mł. asp. Krzysztof Nowacki.

Policjanci, pracujący nad sprawą, nie wykluczają żadnej teorii.
— Rower wygląda, jakby przejechał po nim samochód. Być może kierowca nie zauważył leżącego na drodze rowerzysty, a kiedy go przejechał wpadł w panikę i uciekł — spekulują.

Do wyjaśnienia tej zagadki policjantów nie zbliżył na razie komunikat opublikowany, w uzgodnieniu z prokuraturą, w lokalnych mediach. Funkcjonariusze szukają osób, które mogą wiedzieć coś na temat tego zdarzenia.

— Szczątki mężczyzny zostały przekazane do badania histopatologicznego, które pomoże ustalić przyczynę oraz czas zgonu mężczyzny — mówi mł. asp. Nowacki.

Elbląscy policjanci przyznają, że rzadko mają do czynienia z takimi sprawami.
— Często bywa, że z miejsca zdarzenia uciekają sprawcy drobnych kolizji, którzy wsiedli za kierownicę po pijanemu i w ten sposób próbują uciec przed odpowiedzialnością — mówi mł. asp. Nowacki. 


Znaleźć kierowcę, który prawdopodobnie potrącił 61-latka, to spore wyzwanie dla elbląskiej policji. Podobna historia miała miejsce w Elblągu jesienią 2004 r. W nocy z 16 na 17 października do dzisiaj nieustalony kierowca potracił na przejściu dla pieszych 19-latka. Kierowca uciekł, chłopak zmarł.

Policjantom udało się ustalić m.in. dzięki zeznaniom świadków oraz zdjęciom z kamer monitorujących miasto markę samochodu, za kierownicą którego siedział prawdopodobnie sprawca wypadku. Był to VW Passat. To nie pomogło jednak w ujęciu kierowcy.

— Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone we wrześniu 2005 r. z powodu niewykrycia sprawcy — informuje mł. asp. Nowacki.

To nie oznacza jednak, że sprawca wypadku może spać spokojnie.
— Cały czas jest możliwość podjęcia śledztwa, jeżeli pojawiłyby się nowe informacje, które mogłyby doprowadzić do ujęcia sprawcy tego zdarzenia — zapewnia policjant.
Arkadiusz Kolpert

Policjanci wciąż apelują do osób, które mogą coś wiedzieć na temat zdarzenia z Krasnego Lasu, o kontakt z policjantem prowadzącym postępowanie pod nr tel.: (55) 230-17-34 lub pod nr 997 lub mailowo na adres [email protected]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama