Mieszkaniec Elbląga przez dziesięć godzin zamawiał w ostródzkiej restauracji kolejne posiłki. Kiedy przyszło mu za nie zapłacić, powiedział kelnerce, że nie ma pieniędzy. Kobieta wezwała na miejsce policjantów. Teraz 31-letni mężczyzna ze swojego postępowania będzie się tłumaczył przed sądem.
— W niedzielę, około godz. 21 do oficera dyżurnego ostródzkiej policji zadzwoniła kobieta i powiedziała, że w restauracji, w której pracuje, od 10 godzin siedzi mężczyzna, który nie chce zapłacić za posiłki zamawiane przez cały dzień — informują policjanci z Komendy Wojewódzkie Policji w Olsztynie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!