Gdy inżynier Carl Ziese zmarł nagle w grudniu 1917 roku w Elblągu, w mieście ogłoszono żałobę, a flagi na masztach opuszczono do połowy. Mówiono, że w uroczystościach żałobnych wzięło udział 16 tysięcy robotników.
Cztery lata temu ukazała się książka dr Helgi Tödt zatytułowana „Krupowie Wschodu”, mówiąca o dziejach elbląskiej przemysłowej dynastii, która była do 1929 r., a wiec przez 92 lata, właścicielem największego prywatnego zakładu przemysłowego w Niemczech. Zawartość książki wyjaśnia dodatkowo jej podtytuł: „Schichau i jego następcy. Przemysłowa dynastia nad Morzem Bałtyckim”. Wprawdzie jej autorka urodziła się w 1946 r. w Berlinie, ale ma elbląskie korzenie, bowiem jej pradziadkiem był inżynier Carl Ziese, zięć i następca Ferdynanda G. Schichau w największym zakładzie przemysłowym w dziejach Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!