Reklama

Zielone płuca Elbląga

29/03/2013 11:54

Może trudno w to uwierzyć, ale w średniowiecznym Elblągu, okolonym fosami i murami obronnymi, nie było prawie w ogóle zieleni. Pojedyncze drzewa były rzadkością, a jednym z większych terenów zielonych ówczesnego miasta był dziedziniec klasztorny przy kościele Najświętszej Marii Panny.

Dopiero po likwidacji murów miejskich i obwałowań Elbląg otrzymał pierwsze większe tereny zielone, a przede wszystkim Duży Ogród Zabaw – dzisiaj plac Wolności, Mały Ogród Zabaw – dzisiaj teren przed I LO oraz park przy resursie mieszczańskiej i kasynie (Park Planty). Ale na Starym Mieście drzewa były wciąż rarytasem. Pojedyncze rosły przy ul. Mostowej, przed kościołem św. Mikołaja, na Rzeźnickiej, Studziennej i Bednarskiej.
Z pewnością charakterystycznym drzewem w tej gęstej, staromiejskiej zabudowie było to stojące bezpośrednio przy Bramie Targowej.


Rzeźba aniołów
W okresie międzywojennym, podczas postępującej zabudowy terenów na dzielnice mieszkaniowe, urządzono wiele nowych zielonych enklaw – przede wszystkim park, który po wojnie nazwano Parkiem Kajki. Tu znajdowała się rzeczywista oaza ciszy, idealne miejsce do spacerów i odpoczynku. Park upiększono wieloma rabatami z róż, osłoniętymi pergolami z ławeczkami, a nawet dwoma małymi zbiornikami wodnymi.
Jeden z nich elbląska rzeźbiarka Erna Becker Kahns (1895–1978) ozdobiła swoją najpiękniejszą rzeźbą przedstawiająca grupę aniołków (niem. Putten-Brunnen). Jeszcze długo po wojnie rzeźba ta opierała się lokalnym wandalom, aż wreszcie zniknęła na zawsze z pejzażu tego pięknego parku.
Dwoma największymi parkami w przedwojennym Elblągu były Park Ziesego (Park Modrzewie) i Cassino Garten, czyli Park Planty z górką zwaną niegdyś „ślimakiem”. Jeszcze dzisiaj spacerujących tutaj zdumiewają rosnące w nim pomnikowe drzewa. Pod drugiej stronie znajdował się Ogród Loży (Logen-Garten), czyli park w obrębie loży wolnomularskiej „Konstantia Pod Ukoronowaną Zgodą” przy ul. Pestalozziego.

Z okazji 700-lecia miasta
Z innych parków na uwagę zasługiwał ten, który rozpościerał się przy dworcu głównym. Został od nowa urządzony z okazji obchodów 700-lecia miasta w 1937 r. Co ciekawe, powstał na zasypanym bagnistym stawie. Niedaleko stąd, przy Bramie Pasłęckiej (plac Grunwaldzki) był park, który przed wojną ozdabiał pomnik Młodego Tezeusza, stojący obecnie przed hotelem Arbiter.
Z innych, chętnie odwiedzanych terenów zielonych należy wymienić park przy znanej gospodzie Stary Świat (Poprzeczna-Obr. Pokoju), park na osiedlu Winnica, Park Dolinka (Pulvergrund) z kąpieliskiem miejskim Rubno Małe i siedzibą lokalnego Bractwa Kurkowego. Ten największy ponoć w Europie basen odkryty zbudowano również z okazji 700-lecia miasta wraz z przyległym terenem, który obecnie zajmuje boisko piłkarskie. Wymienić trzeba również park przylegający do stadionu przy ul. Agrykola i różany ogród przy gospodzie w Bażantarni.
A tak w ogóle, to w przedwojennym Elblągu ulubionymi kwiatami w przydomowych ogródkach były róże. Z tego powodu przybywający do miasta turyści, goście i odbywający w tutejszych koszarach służbę wojskową nazwali Elbląg „Die Rosenstadt” – Różane Miasto. Sporo zieleni było również na cmentarzach leżących w centrum miasta – jak np. na cmentarzu św. Mikołaja między obecnym aresztem i ul. Ratuszową, czy na cmentarzu św. Anny przy ul. Traugutta. Można przypuszczać, że sporo zachowanej zieleni zawdzięczać można nadburmistrzowi Elbląga (do1933 r.) – dr Karlowi F. Mertenowi. Dbał on zarówno o nasadzenia nowego drzewostanu, jak i zachowanie starego. Dzięki postawie takich osób do naszych czasów zachował się m.in. Dąb 600-lecia Elbląga naprzeciwko poczty, wiekowy Dąb Napoleona na cmentarzu przy ul. Sadowej, dąb przy przedszkolu „Wiki” przy ul. Częstochowskiej, czy ten stojący na Wyspie Spichrzów.

Nie tylko warzywa, także kury i świnie
Obszernymi terenami zielonymi, położonymi zarówno w centrum jak i na obrzeżach miasta, były ogródki działkowe. Przed wojną zwano je Ogródkami Schrebera (Schrebergärten) od nazwiska ich wynalazcy i propagatora – Daniela G. M. Schrebera (1808-1861) z Lipska. Działkowcy skupiali się w największych zrzeszeniach ogródków działkowych, takich jak „Dumne Morgi” (Stolzenmorgen) oraz wspomniane Rubno Małe – leżących przy ul. Królewieckiej, Moniuszki, Marymonckiej i Kościuszki – w pobliżu hotelu Młyn.
Wśród elbląskich działkowców nie mogło zabraknąć ogródków działkowych należących do największej firmy – Zakładów F. Schichau. Pracownicy tej firmy mieli swoje działki owocowo-warzywne dokładnie w tym miejscu, które dzisiaj zajmuje supermarket Carrefour. Starą, przedwojenną metrykę mają również ogródki działkowe położone przy ul. Podchorążych, przy dawnych koszarach przy ul. Saperów oraz u podnóża Gęsiej Góry. W latach Wielkiego Kryzysu ogródki działkowe były dla wielu mieszkańców ważnym źródłem domowego zaopatrzenia w żywność.

Rozległy teren miedzy ul. Fromborską i Królewiecką, na którym dzisiaj znajdują się ogródki działkowe, był planowany przed wojną na duże osiedle mieszkaniowe pod nazwą „Miedziorytnik” (Kupferhammer) od nazwy znajdującego się w pobliżu, na przebiegu rzeczki Kumieli, dawnego młyna wodnego. Jeszcze dzisiaj można zauważyć, że stare, małe domki dwurodzinne na wielu elbląskich osiedlach mają nad wyraz obszerne działki ogrodowe. Uprawiano na nich nie tylko warzywa, także chowano kury, a nawet świnie. Ale największym parkiem Elbląga, jego „zielonymi płucami”, była i jest Bażantarnia. To od dziesiątek lat najbardziej ulubione miejsce wycieczek, spacerów dawnych i obecnych mieszkańców. Ale o urokach Bażantarni będzie przy najbliższej okazji.
Lech Słodownik

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama