Reklama

Zielone płuca nie takie zdrowe

05/11/2014 19:32

Musimy pamiętać, że tereny peryferyjne doznały wielkich strat, ludzie często są pozostawieni samym sobie, a to jest wbrew zasadom państwa demokratycznego ― mówi Władysław Mańkut (Sojusz Lewicy Demokratycznej), radny sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego.

― Za nami ostatnia sesja sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego w tej kadencji.
― Była to kadencja wypełniająca zadania samorządu województwa, ale co istotne, także kadencja, podczas której kończyła się perspektywa finansowa 2007-2013 oraz podczas której przygotowywany był nasz Regionalny Program Operacyjny pod perspektywę finansową 2014-2020. 

― Jak podsumowałby pan ostatnie cztery lata? 
― Wiele rzeczy związanych ze strategią rozwoju województwa udało się realizować, zwłaszcza w zakresie infrastruktury. Zostało przebudowanych wiele dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych. Tempo ich realizacji odbiegło jednak od zamierzeń i oczekiwań; np. nie wiadomo dlaczego tak długo przeciągała się realizacja drogi nr 503 z Elbląga do Tolkmicka. Ten problem dotyczył także oddanej już do użytku trasy Orneta-Lidzbark Warmiński. Mieszkańcy musieli się zmagać z utrudnieniami, kłopotami w podróżowaniu, na odcinku między Babiakiem a Lidzbarkiem Warmińskim doszło do tragicznego wypadku.
Rozpoczęliśmy program informatyzacji województwa: światłowód, dostęp do internetu szerokopasmowego. Znowu trochę jednak przypomina to budowanie autostrady z obu stron do rzeki, ale zapomina się o moście. Światłowód w wielu miejscach jest doprowadzony, ale operatorzy nie spieszą się z przyłączeniem przyszłych użytkowników. Czyli zainwestowane pieniądze nie dają efektów. To dotyczy także kilku osiedli w Elblągu. Trudno stwierdzić, że jest to wina tylko samorządu wojewódzkiego- lokalne samorządy powinny wykazywać się w tej mierze większą aktywnością.

― A co jeszcze spędzało sen z oczu radnych?
― Na pewno wszystkim radnym Sojuszu Lewicy Demokratycznej sen z oczu spędzała kwestia zbyt powolnych zmian prorozwojowych. Martwi ogromne bezrobocie, sięgające 30 procent w takich miastach jak Bartoszyce, Braniewo. To katastrofa. Wojewódzki Urząd Pracy cieszy się z tego, że zmniejszyło się ono o dwa procent- ale jak to się ma do tych 30 ? Tego typu zjawiska powodują,że z naszego regionu ludzie wyjeżdżają. Z tego tytułu też rodzą się problemy natury społecznej. Rodziny oddalają się od siebie w poszukiwaniu pracy. Jesteśmy regionem, który znajduje się w bezwzględnej czołówce pod względem liczby rozwodów w stosunku do zawieranych małżeństw. W niektórych miejscowościach wyrasta nam trzecie pokolenie rodzin bezrobotnych. 

― Samo rolnictwo nie sprawi, że bezrobocie znacząco się zmniejszy.
― Toczyliśmy dyskusję o potrzebie zmiany postrzegania naszego rolnictwa w stosunku do całego kraju. Minister Marek Sawicki i cała jego formacja polityczna przyjęli, że dopłaty w 2015 r. będą nieco inne, czyli wyższe dla gospodarstw do 30 hektarów, a niższe powyżej 30 hektarów. To zachęcanie do kombinowania, rozdrabniania polskiego rolnictwa. My mówimy, że trzeba je komasować, zwiększać, żeby było efektywniejsze, lepiej zarządzane, o lepszych parametrach produkcyjnych. Rolnictwo w naszym regionie, gdzie średnia powierzchnia jednego gospodarstwa jest zdecydowanie wyższa niż w innych województwach, jest na starcie gorzej lokowane. Nie możemy się z tym godzić. 
Musimy pamiętać, że tereny peryferyjne doznały wielkich strat, ludzie często są pozostawieni samym sobie, a to jest wbrew zasadom państwa demokratycznego. Na pewno trzeba zwiększyć emerytury i renty rolnicze o 200 złotych, czyli do średniej 840 zł. Czy to jest duża emerytura? Umożliwiłaby bardziej godne życie mieszkańcom z oddalonych wsi i miejscowości.

― Nie zmieniło się w ciągu ostatnich czterech lat to, że województwo warmińsko-mazurskie nadal przoduje w liczbie zachorowań i zgonów spowodowanych chorobami dróg oddechowych.
― Osobiście podejmowałem ten temat podczas sesji sejmiku województwa w ubiegłym roku. Zielone płuca Polski, Europy przodują w liczbie zachorowań na choroby dróg oddechowy. To nie wynika z tego, że mamy zatrute powietrze, nie jest to też związane ze smogiem przemysłowym. To efekt niedoskonałej opieki medycznej w zakresie pulmonologii, ale również biedy. Choroby dróg oddechowych, szczególnie gruźlica, wynikają m.in. z niewłaściwego odżywania, niedożywienia- szczególnie dzieci i młodzieży. Trzeba wiele zrobić, żeby to niechlubne przodowanie się zakończyło. 

― Ta wysoka zachorowalność i umieralność utrzymuje się już od dłuższego czasu.
― Trzeba wspomnieć, że mamy najmniejszą liczbę lekarzy na 10 tysięcy mieszkańców. To nie wynika z tego, że brakuje ich w kraju, czy ich nie kształcimy. Jesteśmy biednym województwem, nie płacimy odpowiednich składek. Widocznie stawki są zbyt niskie, dlatego lekarze nie chcą u nas pracować, zwłaszcza w gminach. Jesteśmy jednak przeciwko prywatyzacji służby zdrowia. Jako SLD, uważamy, że sama prywatyzacja nie rozstrzygnie tych kwestii. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama