Reklama

Złożyli hołd ofiarom Sprawy Elbląskiej

17/07/2013 14:05

W środę o godz 12.00 przed pamiątkowym obeliskiem przy Skwerze Ofiar Sprawy Elbląskiej złożono kwiaty i zapalono znicze.

Sprawa Elbląska to określenie odnoszące się do wydarzeń związanych z pożarem hali produkcyjnej nr 20 byłych Zakładów Mechanicznych i jego konsekwencji. Dzisiaj o jej ofiarach przypomina obelisk umieszczony przy Skwerze Ofiar Sprawy Elbląskiej. Do pożaru doszło w 1949 roku w nocy z 16 na 17 lipca. Jak informuje napis na obelisku po tym wydarzeniu, pod zarzutem sabotażu i działania na rzecz obcego wywiadu aresztowano wówczas wielu elblążan.

W sfabrykowanym przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego śledztwie najbardziej ucierpieli osiedleni w Elblągu reemigranci z Francji, którym zarzucono stworzenie siatki szpiegowskiej. Skazano kilkadziesiąt osób, w tym trzy na karę śmierci.

W środę przed obeliskiem złożono kwiaty i zapalono znicze. W uroczystości wziął udział m.in.: Jerzy Wilk, prezydent Elbląga.

Jedyny żyjący spośród ówczesnych aresztowanych Józef Olejniczak ma obecnie 86 lat.


— Miałem wówczas 22 lata, pracowałem w Zakładach Mechanicznych, a raz w tygodniu grywałem w zespole na zabawach dla kolejarzy przy ul. Grunwaldzkiej — mówi Józef Olejniczak. — Tamtej nocy grałem na zabawie. Widziało mnie kilkaset osób. Zarząd kolejarzy potwierdził, że grałem tamtejszej nocy. Nic to nie dało. Zostałem aresztowany. Wymusili na mnie zeznanie torturami i skazano na 11 lat. Przesiedziałem sześć lat i cztery miesiące. W 1956 roku, kiedy nastąpiła odwilż, wypuszczono nas.
kr, daw
[gallery=4]46708[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama