Reklama

Zostali nam tylko stali klienci [ZDJĘCIA]

22/11/2019 21:27

Miasteczko handlowe przy ul. Armii Krajowej powstało w 1996 roku. Przez pierwsze lata swojej działalności tętniło życiem. Dziś bardziej świeci pustkami, a handlujący tam zgodnie twierdzą, że zostali im tylko stali klienci.

Terenem miasteczka zarządza Zarząd Budynków Komunalnych. Znajduje się tu 87 pawilonów z czego w 33 prowadzona jest działalność handlowa. Większość czynnych jeszcze pawilonów znajduje się od ul. Pestalozziego i Powstańców Warszawskich. Można tu kupić między innymi warzywa, pieczy czy mięso.

- Zarząd Budynków Komunalnych ma na tym terenie zawartych 50 umów dzierżawy terenu z właścicielami pawilonów i jest 23 bezumownych użytkowników terenu – wylicza Artur Adamczuk, dyrektor ZBK. Co się dzieje, gdy dzierżawca chce zrezygnować z prowadzenia działalności w miasteczku? - Dzierżawcy rozwiązują umowy dzierżawy terenu w chwili zaprzestania prowadzenia działalności w pawilonie i mają możliwość nieodpłatnego przekazania do ZBK.

- Miasteczko zmieniło się na gorsze wtedy, gdy powstały te wszystkie dyskonty, duże sklepy, więc dużo klientów zaczęło korzystać właśnie z tych dużych sklepów opowiada pani Ludwika, która sprzedaje słodycze w jednym z pawilonów. - Ale tu u nas są takie boksy, gdzie ludzie sprzedają takie rzeczy, których nie ma w dużych sklepach. Przychodzą tu starsze osoby, które nie lubią kupować w takich molochach. Mamy tu nawet klientów z krańców miasta, choć dojechać tu i zaparkować nie jest łatwo. Gdyby to miasteczko zmodernizowano, na przykład tak jak na targu miejskim, to z pewności byłoby lepiej. Jestem tu od 16 lat. Mam emeryturę, przepracowałam 55 lat swojego życia, także teraz ta praca tu, to dla mnie relaks.

Jak twierdzą handlarze, klientów zaczęło być coraz mnie po remoncie ul. Armii Krajowej. Zlikwidowano wówczas przejście dla pieszych, które było na środku ulicy. - I to był gwóźdź do trumny, bo przychodzą tu starsze osoby, które nie mają siły chodzić do przejść, które tu teraz zostały – opowiada jedna z pań.

Jeśli chodzi o ten sklep, to jest to sklep firmowy, jest ich kilka w Elblągu, więc im się opłaca trzymać ten boks – opowiada pani Izabela. - Mamy stałych, wieloletnich klientów, więc ja jeszcze funkcjonuję, ale jeżeli taki pojedynczy, mały handlowiec miał budkę, to niestety to upadło. Markety wokoło i brak środkowego przejścia przez ul. Armii Krajowej – to główne przyczyny tej sytuacji.

[gallery]117085[/gallery]

K

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama