Śmierć Jezusa, z ludzkiego punktu widzenia, może wydawać się pozbawiona wyjątkowości, nadzwyczajności i boskiego wymiaru. Jedna z wielu śmierci, która była wynikiem ludzkiej nienawiści, okrucieństwa, złości, pychy, zemsty, gwałtu na drugim człowieku. Czy te wszystkie elementy ludzkiego bestialstwa i barbarzyństwa nie przysłoniły światła i miłości Bożej? Wydaje się, że mogło tak być. Nieliczni tylko przeczuwali, że za tą śmiercią kryje się triumf krzyża i zarazem życia, które, choć brutalnie zgaszone na krzyżu, zmartwychpowstanie.
Dlaczego Jezus umarł za nas? Dlatego, że poprzez przyjęcie cierpienia i śmierci na krzyżu Jezus zjednoczył się z ludzkim cierpieniem i grzechem, a ofiarując swoje życie jako zadośćuczynienie za grzechy świata, otworzył drogę do zbawienia dla wszystkich ludzi. Jego ofiara jest wyrazem najwyższej ofiary miłości, która pokonuje wszelkie zło i ciemność. Śmierć Jezusa z jednej strony manifestuje Jego absolutne posłuszeństwo wobec woli Ojca, a z drugiej strony Jego zmartwychwstanie potwierdza zwycięstwo nad grzechem i śmiercią. Tak więc, choć śmierć Jezusa na krzyżu może wydawać się pozbawiona chwały i nadzwyczajności, to jednak nie ma większego momentu najwyższej miłości i zbawienia, w którym Bóg dokonuje swojego największego dzieła dla nas – ludzi. Podobnie jak akt Zmartwychwstania, który przychodzi po śmierci Jezusa, a który pokazuje ogromną wartość życia ludzkiego. Tego ziemskiego i tego po śmierci – wiecznego.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!