Reklama

Życie wirtualne czy realne?

23/07/2015 09:41

Na Warmii i Mazurach powstaje sieć szerokopasmowa, dzięki której tam, gdzie dotąd sygnał był słaby, internet zyska wysoką jakość.

Internet jest niezbędny, jednak niesie też zagrożenie. Rozmawiamy o tym z mł. asp. Piotrem Bojarowiczem, policjantem Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością KWP w Olsztynie.

— Prowadzi pan m.in. szkolenia dla młodzieży na temat zagrożeń, jakie niesie sieć. Na co zwraca pan największą uwagę?
— Spraw jest mnóstwo, powiem tylko o wybranych. Zdarza się, że dzieci upubliczniają swoje zdjęcia, także te, na których są rozebrane. Wysyłają fotografie do znajomych, a oni rozpowszechniają je dalej. Takie zdjęcie żyje własnym życiem, a dzieci stają się obiektem szykan. Są załamane, nie chcą chodzić do szkoły, bywa, że próbują targnąć się na życie. Mówię o tym i apeluję: zanim cokolwiek wyślecie, zastanówcie się dwa razy. Radzę też wymyślać złożone hasła do kont e-mailowych i na portalach społecznościowych, żeby nie były łatwe do odgadnięcia. Zdarza się, że ktoś włamuje się na konto dziecka i w jego imieniu wysyła ośmieszające wiadomości.

— Problemem w sieci jest m.in. pedofilia.
— Dzieci i młodzież nie mają pojęcia, że zbieranie znajomych na potęgę na profilach portali społecznościowych może spowodować, że zaproszą do grona znajomych pedofila. Pedofil może stworzyć fałszywy profil, podszyć się pod znajomego i śledzić poprzez internet, co robi dziecko. Na przykład geotaging pozwala na udostępnianie danych o lokalizacji. To może być wskazówka dla pedofila, gdzie jest dziecko. Nie zdajemy sobie sprawy, jakie to może nieść zagrożenie. Ktoś, kto chce uwieść dziecko, zrobi wszystko, by osiągnąć cel.

— Co robić, by unikać takich sytuacji?
— Zanim wrzucimy coś do sieci, należy dwa razy pomyśleć. Nie ujawniać wszystkiego, co i gdzie robimy, np. że codziennie o tej samej porze biegamy w lesie, bo możemy łatwo stać się ofiarą napaści. Należy unikać spotkań z osobami, których nie znamy. Niektórzy podszywają się pod rówieśników, by zyskać zaufanie dziecka, a to może być pedofil.

— Dzieci są rekordzistami w siedzeniu przy komputerze.
— Może to zagrozić ich zdrowiu i psychice. Dzieci bywają agresywne, trudno nawiązać z nimi kontakt. Życie wirtualne jest wtedy o wiele ważniejsze niż realne. Rodzice i nauczyciele muszą pamiętać o ustalaniu granic i zasad oraz o stałym kontakcie z dzieckiem.

br

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama