Reklama

10-tygodniowa dziewczynka ze złamaniami. Przemoc czy wypadek? Co ustalił biegły?

10/02/2026 12:34

Biegły medycyny sądowej wstępnie ocenił obrażenia 10-tygodniowej dziewczynki, z którą rodzice zgłosili się do szpitala. Choć stwierdził liczne złamania, jego opinia nie przesądza, że dziecko było ofiarą przemocy. Potrzebne są dalsze opinie biegłych i przesłuchania, by dokładnie ustalić okoliczności zdarzenia.

Przypomnijmy. Prokuratura Rejonowa w Elblągu wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia znęcania się nad 10-tygodniową dziewczynką, która z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Rodzice przywieźli dziecko do placówki, tłumacząc, że niemowlę spadło z przewijaka na podłogę. Podczas badania dziewczynki lekarze stwierdzili na jej ciele liczne złamania, które zdaniem lekarzy mogły wskazywać na to, że jest ofiarą przemocy.

Prokuratura Rejonowa w Elblągu otrzymała już wstępną opinię sądowo-lekarską specjalisty medycyny sądowej dotyczącą stwierdzonych u dziecka uszkodzeń ciała.


— Biegły szczegółowo opisał obrażenia dziecka, stwierdzając, że naruszyły one czynności narządów ciała dziecka na okres powyżej 7 dni, wskazał też prawdopodobny czas ich powstania (między 7 a 12 stycznia 2026 r.). Jednocześnie biegły wskazał, że mogły one powstać w wyniku jednego zdarzenia i uznał za możliwe, że do ich powstania doszło w wyniku upadku dziecka w następstwie wypadnięcia / wyślizgnięcia się dziecka z rąk osoby dorosłej — przekazała Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu.

Reklama


Prokurator podkreśliła, że obecna opinia nie przesądza, że dziecko było ofiarą przemocy.


— Z opinii wynika, że mogło dojść do upadku dziecka, dlatego nadal to weryfikujemy. Ta opinia nie jest jednoznaczna i wymaga uzupełnienia. Równie dobrze mógł to być nieszczęśliwy wypadek — zaznaczyła Ewa Ziębka.


I dodała: — Potrzebne są dalsze opinie biegłych oraz przesłuchania wielu osób, aby dokładnie ustalić okoliczności zdarzenia.


Postępowanie nadal prowadzone jest w sprawie, nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Reklama

Sąd zdecydował, że dziewczynka nie wróci na razie do rodziców. Trafiła do rodziny zastępczej.

EG

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/02/2026 12:43
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2026-02-11 10:19:03

    No właśnie, teraz wszyscy piszą że nie jest przesądzone że byla przemoc domowa. Młodzi rodzice odizolowani od dziecka, w traumie. Komentarze lekarzy i osob w szpitalu a także w policji zostaną na zawsze w ich głowach. Gdy próbowali cokolwiek dowiedzieć się o dziecku, drzwi były zamykane im przed nosem. "Rodzina 800+" " to już nie jest wasze dziecko" Jak wrócić do normalności? Nie mieści się w głowie . U nas nie ma pomocy, jest gnębienie i popychanie na dno. A potem wszyscy umywają ręce, gdy trzeba ponieść odpowiedzialność.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama