Reklama

13 pułk przeciwlotniczy obroniony

21/09/2011 17:49

Po przeprowadzonej analizie Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak podjął decyzję weryfikującą — poinformował nas gen dyw. Bogusław Pacek. — 13 pułk przeciwlotniczy będzie stacjonował w dwóch garnizonach: w Elblągu i Gołdapi. Na zmianę decyzji szefa MON wpłynęły przede wszystkim względy finansowy oraz tak zwany czynnik ludzki.


Ta wiadomość najbardziej ucieszy 300 żołnierzy, cywilnych pracowników jednostki oraz ich rodziny. Nie będzie likwidacji 13 Elbląskiego Pułku Przeciwlotniczego i związanej z tym przymusowej emigracji do oddalonej od Elbląga o blisko 250 km Gołdapi.


Sprawa ratowania pułku wyglądała już na beznadzieją. Wszelkie próby podejmowane przez władze miasta - zapoczątkowane jeszcze za kadencji Henryka Słoniny i wspierane przez elbląskich parlamentarzystów - spełzły na niczym. Likwidacja 13 pułku była decyzją polityczną. Do jej zmiany Bogdana Klicha, ówczesnego szefa MON, nie przekonały ani argumenty społeczne (brak mieszkań dla żołnierzy i rodzin, które przeprowadzą się pod wschodnią granicę), ani ekonomiczne.

Przeciwnicy tego pomysłu wskazywali m.in., że inwestycje związane z przeniesieniem 13 pplot do Gołdapi mogą pochłonąć ponad 200 mln zł. Nadzieja na zmianę - w opinii wielu fachowców błędnej decyzji - pojawiła się wraz ze zmianą szefa resortu.


— Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemoniak zmienił dziś decyzję swojego poprzednika — poinformował podczas forum gospodarczego prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk. — Niezwykle się cieszę. 
Zadowolenia nie kryje również poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Rybicki. To na jego zaproszenie, na początku września, minister Siemoniak przyjechał do Elbląga. Kwestia przeprowadzki 13 pułku była wtedy wtedy najważniejszym tematem rozmowy prezydenta miasta z szefem MON.

— Cieszę się bardzo, że wizyta Tomasza Siemoniaka przyniosła oczekiwany skutek — stwierdził poseł Rybicki.


Decyzja "weryfikująca" - jak ją określa gen. dyw. Bogusław Pacek, doradca szefa MON - to efekt nie tylko wizyty w Elblągu, ale także powtórnej analizy przeprowadzonej przez Dowództwo Wojsk Lądowych. Nie bez znaczenia były również argumenty przedstawione przez dowództwo 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, a także kwestia finansowa.
— Koszty tej operacji byłyby ogromne — przyznaje gen. Pacek. — A dzisiaj wojsko musi każdą złotówkę oglądać dwa razy, zanim ją wyda.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama