Reklama

16-letni motocyklista nie żyje. Co stało się na drodze w Markusach?

03/02/2013 14:40

16-letni chłopak zmarł w szpitalu w wyniku obrażeń jakich doznał po tym, jak kierowany przez niego motocykl uderzył w drzewo. Chwilę wcześniej chłopak miał wyprzedzać samochód. Kierowca osobówki odjechał z miejsca zdarzenia. Po sześciu godzinach na policję zgłosiła się 35-letnia kobieta, która twierdzi, że kierowała tym autem.

Do wypadku doszło w Markusach w niedzielę. Około godz. 12 nastolatek, jadący motocyklem, uderzył w drzewo. Został przewieziony do szpitala w stanie ciężkim. Zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśni policyjne śledztwo. Wstępne ustalenia wskazują, że 16-latek chwilę wcześniej wyprzedzał samochód osobowy. Oba pojazdy otarły się o siebie, w osobowym aucie odpadło lusterko. Motocyklista uderzył w krawężnik, a następnie w drzewo.

Kierowca osobówki po zdarzeniu odjechał z miejsca. Jeszcze w niedzielę o godz. 18.30 na policję zgłosiła się 35-letnia mieszkanka Markus.
- Kobieta twierdzi, że to ona kierowała tym samochodem. Tłumaczy, że odjechała z miejsca zdarzenia, bo bała się odpowiedzialności, konsekwencji - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Być może policjantom w wyjaśnieniu przebiegu zdarzenia pomoże zapis z monitoringu. Kobieta może odpowiadać za nieudzielenie pomocy. W domu 16-latek miał powiedzieć, że idzie umyć motocykl. To wtedy prawdopodobnie postanowił się nim przejechać. Do wypadku doszło kilkaset metrów od jego rodzinnego domu.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama