Pasłęczanie, którzy wybudowali domy przy ul. Długiej, w czasie deszczów brną w błocie po kostki. W dni słoneczne, gdy przejeżdża tamtędy samochód, wzbijają się tumany kurzu. Ulica nie ma utwardzonej nawierzchni. Problem nawierzchni ulicy Długiej trapi mieszkańców od ponad 20 lat.
Zdesperowani przyjechali w końcu do Elbląga na sesję Rady Powiatu, by załatwić swoją sprawę. — Wybudowałam dom przy Długiej jako pierwsza. W roku 1989 wprowadziłam się do niego. I od tamtej pory nikt nie zrobił nic w sprawie drogi — opowiada Bożena Sonik. — Pani, tu nie ma ulicy, tu nie ma drogi, tu nie ma nic. Depczemy w błocie, jak deszcz popada. W pobliżu jest szkoła, przechodzą tędy dzieci. — Błoto, dziury, a jak błyśnie słońce, kurz — uzupełnia Tomasz Pietkiewicz, który wybudował dom u zbiegu ul. Długiej i Wiosennej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!